Dotarliśmy do wytycznych Ministerstwa Finansów dla urzędów skarbowych dotyczących ulg w spłacie zobowiązań podatkowych. O takie preferencje masowo składają dziś wnioski przedsiębiorcy. Chcą odroczenia zapłaty podatków, rozłożenia na raty bądź nawet umorzenia zaległości. Przepisy na to pozwalają, gdy jest to uzasadnione ważnymi interesami podatnika lub publicznym. Firmy uważają, że koronawirus jest taką właśnie przesłanką.

Fiskus nie zaprzecza. Z wytycznych, które do naczelników urzędów skarbowych przesłał departament poboru podatków w MF, wynika, że można powoływać się na epidemię, ale głównie gdy płatność podatku dotyczy okresu po 1 marca br.

Wnioski o ulgi mają być rozpatrywane bez zbędnej zwłoki, a podatnicy mogą je składać nawet e-mailem, o ile później dostarczą do urzędu oryginał.

Preferencyjnie mają być traktowane firmy z branż bezpośrednio zagrożonych skutkami epidemii, czyli m.in. transportowej, turystycznej, gastronomicznej, usług fryzjerskich i kosmetycznych, fitness.

Nie ma natomiast co liczyć na to, że wstrzymane zostaną kontrole podatkowe i celno-skarbowe. Taki pomysł był w pierwotnej wersji specustawy – by urząd skarbowy na wniosek podatnika (lub nawet z urzędu) mógł zawiesić kontrolę lub postępowania podatkowe.

To już nieaktualne. W uchwalonej przez Sejm specustawie (dzisiaj ma ją rozpatrzyć Senat) mowa jest tylko o zawieszeniu terminów procesowych i sądowych. A to zupełnie co innego niż zawieszenie samej kontroli. Na razie – jak informowaliśmy wcześniej – skarbówka stara się, aby czynności kontrolne były prowadzone niemal wyłącznie elektronicznie. Ale się toczą.

Co jeśli w trakcie kontroli zostanie wykryte przestępstwo lub wykroczenie skarbowe? Odpowiedź jest w uchwalonej przez Sejm specustawie – terminy przedawnienia tych czynów oraz przedawnienie wykonania kary zostają zawieszone. W praktyce więc do przedawnienia dojdzie później.

– Wynika to zapewne z tego, że w tym czasie działanie instytucji państwowych, w tym prokuratury i sądów, jest ograniczone, a nawet zawieszone – tłumaczy Michał Roszkowski, radca prawny, doradca podatkowy i partner w Accreo. ©℗

>>> Czytaj także: Wystarczyło kilka dni epidemii, by państwo polskie przeszło na tryb ad hoc