Francuska branża gastronomiczno-hotelarska tonie z powodu epidemii COVID-19

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 kwietnia 2020, 19:19
Francuska branża gastronomiczno-hotelarska obawia się bankructwa około 20 proc. lokali gastronomicznych w kraju z powodu decyzji o utrzymaniu kwarantanny dla branży po 11 maja.

Niepokój branży budzi nie tylko przedłużenie kwarantanny po 11 maja dla całego sektora, ale również w sezonie letnim oraz spadek dochodów wielu Francuzów w związku z recesją.

Jak zapowiedział minister gospodarki i finansów , przedsiębiorcy z tego sektora będą mieli pierwszeństwo w skorzystaniu z rządowego planu anulowania podatków, składek na ubezpieczenia społeczne oraz innych opłat.

Wstępne szacunki mówią, że koszt tych obciążeń wyniesie około 750 mln euro - ogłosił w środę minister ds. wydatków publicznych .

"Państwo anuluje na wniosek prezydenta opłaty dla najbardziej dotkniętych kryzysem sektorów gospodarki” – zapowiedział Darmanin w radiu Europe 1.

Jednak organizacje branżowe nie kryją obaw. „To, co się dzieje, to katastrofalny scenariusz dla kawiarni, hoteli, restauracji, klubów nocnych i wszystkiego, co związane jest z turystyką” – uważa szef największej organizacji branży hotelarskiej Umih , cytowany w środę przez dziennik „Le Figaro”.

Heguy szacuje, że w 2020 r. branża uzyska co najwyżej 30 proc. swoich dochodów z 2019 roku. W ubiegłym roku działalność francuskich kawiarni i restauracji wygenerowała około 80 mld euro, a turystyka ogółem 170 mld.

Heguy jest zdania, że niepewność odnośnie do daty otwarcia lokali nie pozwala zaplanować działań ratunkowych dla branży. „Codziennie otrzymujemy setki apeli o pomoc od menedżerów z branży hotelarskiej i restauracyjnej” – poinformował.

Szacuje się, że 20 proc. kawiarni, hoteli i restauracji we Francji może zbankrutować z powodu pandemii.

„Ich przyszłość zależy w 100 proc. od obecnych i przyszłych środków wsparcia ze strony rządu” – dodał Heguy.

„Branża tonie” – powiedział z kolei szef organizacji hotelarskiej GNI , który domaga się nie tylko przesunięcia zobowiązań, ale ich anulowania oraz zmiany polityki kredytowej banków, które nie chcą – jak informuje - udzielać pożyczek małym i średnim przedsiębiorcom z branży.

Turystyka stanowi około 8 proc, francuskiego PKB. Najpóźniej w maju międzyresortowy komitet ds. turystyki, któremu przewodniczy , ma przedstawić plan ratunkowy dla tej branży.

>>> Czytaj również: Koronawirus mocno uderzył w największego eksportera wina na świecie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj