Odnosząc się w mediach społecznościowych do prac nad przejściem do drugiej fazy epidemii i stopniowego odchodzenia od restrykcji, przedłużonych do 3 maja włącznie, szef rządu przyznał, że "wielu obywateli jest zmęczonych wysiłkami, jakie dotąd zostały poczynione, i chciałoby znaczącego złagodzenia tych kroków czy wręcz ich zniesienia". Dodał, że na wznowienie działalności czeka wiele firm i placówek handlowych.

"Chciałbym móc powiedzieć: +otwieramy wszystko, natychmiast, ruszamy jutro rano+" - dodał. Zaznaczył jednak, że taka decyzja byłaby nieodpowiedzialna i doprowadziłaby do niekontrolowanego wzrostu krzywej zakażeń, przekreślając wszystkie dotychczasowe wysiłki.

Conte podkreślił, że dla rządu priorytetem jest ochrona zdrowia obywateli i dlatego nie można pozwolić sobie na żadne nagłe działanie.

"Nie możemy porzucić linii maksymalnej ostrożności, także w perspektywie otwarcia kraju" - zaznaczył premier. Wyraził przekonanie, że rząd nie może podejmować decyzji, by zadowolić część opinii publicznej lub niektóre sektory produkcji, firmy albo regiony.

Plan złagodzenia obostrzeń musi uwzględniać wszystkie dane, być "poważny i naukowy", nie może lekceważyć żadnego szczegółu - wskazał.

Szef rządu podkreślił, że przejście do drugiej fazy wymaga reorganizacji zasad pracy, transportu, handlu. Pracuje nad tym zespół ekspertów i naukowców - przypomniał.

"Musimy działać na podstawie programu krajowego, który weźmie jednak pod uwagę szczegóły każdego terytorium" - napisał.

"Musimy maszerować zjednoczeni i zachować ducha wspólnoty. To jest nasza siła" - apelował Conte.

"Przestańmy być surowi wobec naszego kraju. Cały świat przeżywa trudności. Możemy być dumni z tego, jak stawiamy czoło tej bardzo ciężkiej próbie" - dodał premier.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)