W telewizyjnym wystąpieniu minister spraw wewnętrznych Nestor Reverol powiedział, że wenezuelskie siły bezpieczeństwa odparły napastników, część z nich raniąc. Nie podał kim oni byli, lecz podkreślił, że przybyli z Kolumbii.

Reverol nazwał ich "najemnymi terrorystami" zamierzającymi obalić rząd Wenezueli.

"Grupa terrorystycznych najemników z Kolumbii próbowała dokonać inwazji morskiej, aby popełnić akty terrorystyczne w kraju, mordując przywódców rządu rewolucyjnego” - oświadczył.

Wenezuela pogrążona jest w głębokim kryzysie politycznym, odkąd w styczniu 2019 roku Nicolas Maduro po nieuznanych przez opozycję wyborach rozpoczął nową kadencję jako prezydent kraju, a przewodniczący parlamentu i przywódca opozycji Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem. Uznaje go około 60 państw z całego świata.

Od kilku lat kraj pogrążony jest też w kryzysie gospodarczym, który w ostatnich miesiącach dodatkowo pogłębiły amerykańskie sankcje i spadki cen ropy naftowej, której Wenezuela jest eksporterem. (PAP)