Budowanie całej polityki na woli jednego człowieka jest odpychające [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 maja 2020, 14:40
Sejm
Sejm/ShutterStock
Jest czas nie na egzorcyzmowanie Józefa Piłsudskiego, ale na poważną dyskusję o nim. Może w jej następstwie zrozumiemy, jak odpychające jest budowanie dziś, w demokracji, całej polityki na woli jednego człowieka - pisze w opinii Piotr Zaremba.

Dopiero co obchodziliśmy 94. rocznicę przewrotu majowego oraz 85. rocznicę śmierci Józefa Piłsudskiego, który zmarł dokładnie dziewięć lat po zbrojnym obaleniu centroprawicowego rządu premiera Wincentego Witosa (12 maja 1926 r. i 12 maja 1935 r.). W Sejmie uczczono pamięć Marszałka i ofiar majowych walk.

W internetowym Tygodniku TVP historyk Mikołaj Mirowski rozmawiał o dziedzictwie Piłsudskiego z prof. Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim. Ten analityk polityki zagranicznej jest sympatykiem obecnego rządu. Oceniając Piłsudskiego, skoncentrował się na jego drodze do niepodległości – od tworzenia socjalistycznej konspiracji po budowanie siły zbrojnej podczas I wojny światowej oraz na polityce zagranicznej pomajowych rządów. Współcześni sympatycy Marszałka mają tu pole do popisu. Nawet aktywność zagraniczna sanacyjnej władzy wydaje się w zasadniczych zrębach bezalternatywna.

Rzecz się komplikuje, gdy przychodzi do oceny polityki wewnętrznej po 1926 r. Czy Piłsudski powinien torować sobie zbrojnie drogę do władzy? Tylko odpowiedzialności prezydenta Stanisława Wojciechowskiego zawdzięczamy, że kilkudniowe starcie w Warszawie nie zmieniło się w wojnę domową. Potem Piłsudski, formalnie tylko minister spraw wojskowych, w praktyce decydował o wszystkim. Niezależnie od konstelacji sejmowych rządy sprawowali jego ludzie mianowani przez „jego” prezydenta Ignacego Mościckiego. W 1930 r. kazał pozamykać posłów opozycji w twierdzy brzeskiej i pomóc fałszerstwami w wyborczym zwycięstwie jego amorficznego ugrupowania – Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem. Jednym z jego ostatnich aktów budowanie nowej władzy było podpisanie autorytarnej konstytucji kwietniowej. Już po śmierci Piłsudskiego nowa ordynacja większościowa wyeliminowała z parlamentu partie opozycyjne.

>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Magazyn - eDGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj