Opozycja chętnie wskazuje na PiS jako na źródło
okołowyborczego zamętu. Ale prawda jest inna – politycy, zwłaszcza ci
spod znaku Koalicji Obywatelskiej oraz Koalicji Polskiej,
współuczestniczą w tym zbożnym dziele.
Raz straszą wyborami, by zaraz potem straszyć ich brakiem; raz ostrzegają przed zamachem stanu, by następnie domagać się wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Teraz opozycja jednocześnie wspiera konstytucyjnie śliską umowę wyborczą w sprawie głosowania 28 czerwca i sygnalizuje, że chce wyborów po 6 sierpnia.
>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Magazyn - eDGP
Zobacz
|
