Brytyjscy deweloperzy na gwałt redukują biznes

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 lipca 2008, 14:44
Jeden pod drugim brytyjscy deweloperzy popadają w kłopoty. Po liderze branży Taylor Wimpel numer dwa na wyspach – firma Persimmon zapowiedziała zwolnienie 20 proc. załogi

Najgorszy kryzys na rynku nieruchomości w Wielkiej Brytanii sprawił, że sprzedaż Persimmona w I półroczu spadła o 34 proc. Drugi potentat budowlany na Wsypach postanowił zwolnić 1100 pracowników, czyli jedną piątą załogi.

Już w zeszłym roku notowania spółki Persimmon obniżyły się dramatycznie, bo o 72 proc. We wtorek walory firmy znowu potaniały w Londynie o 8,2 proc.

Z raportu spółki wynika, że sprzedaż pod względem wartościowym obniżyła się w rozliczanym okresie o 31 proc. do 5.501 domów, a średnia cena kupowanego obiektu spadła do 181,5 tys funtów wobec 189,255 tys. funtów przed rokiem.

W ślad za coraz gorszymi warunkami na rynku liczba rezerwacji przez klientów spadła o 45 proc., natomiast liczba anulowanych umów wzrosła do 26 proc. w porównaniu z 17 proc. przed rokiem.

Firmy budowlane muszą zredukować koszty oraz spisywać wartość gruntów inwestycyjnych w warunkach szybkiego spadku cen domów oraz możliwości realnej poprawy na rynku w perspektywie 20 lat – twierdzą analitycy Merrill Lynch, największego domu maklerskiego w USA.

T.B., Bloomberg

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj