Granice sąsiadujących nieruchomości gruntowych są w różny sposób oznaczane i zabezpieczane przez właścicieli. Urządzenia na granicy gruntów zależą przede wszystkim od sposobu ich użytkowania. Są to więc różnego rodzaju ogrodzenia, drzewa, rowy, a nawet miedze. Zdarza się, że na granicy gruntów rosną też drzewa i krzewy.

Najczęściej urządzenia te (drzewa i krzewy) służą do wspólnego użytku sąsiadów. Nie ma znaczenia, czy są oni właścicielami gruntu, posiadaczami samoistnymi lub zależnymi użytkownikami, czy tylko domownikami właściciela. Jeżeli z nich korzystają, wówczas wspólnie powinni ponosić koszty ich utrzymania. Wydatki na utrzymanie obciążają ich w takim samym stopniu, natomiast nie obejmują kosztów wybudowania nowego urządzenia.

Wprawdzie przepisy nie regulują sposobu i wielkości ponoszonych przez sąsiadów nakładów na te urządzenia, ale zwyczajowo przyjmuje się, że są one odpowiednie do wielkości udziału w tym ogrodzeniu, jaki przysługuje danej osobie.

Fakt, że urządzenia te służą do wspólnego użytku sąsiadów, nie przesądza wcale o tym, że stanowią ich współwłasność. Dlatego na przykład w razie rozebrania muru granicznego materiały z rozbiórki stanowią własność tego sąsiada, który to ogrodzenie wybudował i poniósł z tym związane koszty. Zdarza się też, że sąsiedzi zawierają umowę i określają w niej, kto postawi mur, płot lub inne ogrodzenie, a w razie rozbiórki będzie miał prawo do materiałów.

Właściciele gruntów sąsiednich mają obowiązek współdziałać przy rozgraniczaniu swoich gruntów, a także utrzymywać stałe znaki graniczne. Po połowie ponoszą koszty rozgraniczenia oraz urządzenia i utrzymywania znaków.

Granice nieruchomości znakami granicznymi określają geodeci. Są to znaki wykonane z trwałego materiału i wskazują położenie punktów osnowy geodezyjnej - poziomej i wysokościowej oraz grawimetrycznej i magnetycznej.

Właściciele gruntów sąsiednich mają obowiązek powstrzymywać się od wszelkich działań, które mogłyby spowodować przesunięcie, uszkodzenie albo zniszczenie znaku. Natomiast gdyby zauważyli, że takie przesunięcie, uszkodzenie albo zniszczenie już nastąpiło, powinni natychmiast powiadomić o tym starostę.

W takim przypadku może nastąpić wznowienie tych znaków bez konieczności prowadzenia postępowania rozgraniczeniowego. Muszą jednak istnieć dokumenty, które pozwoliłyby określić, gdzie te znaki pierwotnie się znajdowały.

W razie braku tych dokumentów zostanie wszczęte postępowanie rozgraniczeniowe (nawet wówczas, gdy między sąsiadami nie będzie sporu co do miejsca położenia zniszczonych znaków).

Ważne!

Właściciele, użytkownicy i posiadacze sąsiednich gruntów ponoszą wspólnie koszty utrzymania ogrodzeń, znaków granicznych i innych urządzeń znajdujących się na granicy ich gruntów