Allied Irish Banks, główny udziałowiec polskiego Banku Zachodniego WBK, może sprzedać niektóre aktywa, aby wesprzeć swój kapitał o 1,5 mld euro - poinformował w poniedziałek w oświadczeniu szef AIB, Eugene Sheehy. Oznacza to, że uzyskane niedawno 3,5 mld euro od irlandzkiego rządu może nie wystarczyć, aby zagwarantować stabilność AIB. Zwłaszcza że zyski tej instytucji mocno spadły - w całym 2008 r. AIB zarobił tylko nieco ponad 500 mln euro, a kurs jego akcji spadł aż o 77 proc.

Nie wiadomo, jakie aktywa zostaną wystawione na sprzedaż. Analitycy spodziewają się, że pod młotek pójdzie 24 proc. akcji amerykańskiego banku M&T Bank Corp. Jednak znowu - ta kwota może nie zaspokoić potrzeb Irlandczyków.

Zdaniem cytowanego przez agencję Bloomberg Emera Langa sprzedaż pakietu akcji M&T mogłaby przynieść Irlandczykom 660 mln euro. To zaś oznaczałoby prawdopodobnie konieczność sprzedaży także BZ WBK - według aktualnej wyceny rynkowej będący w posiadaniu Irlandczyków pakiet akcji poznańsko-wrocławskiego banku jest obecnie wart nieco ponad miliard euro.

Wczorajsze oświadczenie AIB nasiliło też spekulacje, kto mógłby przejąć akcje BZ WBK. W tym kontekście najczęściej wymienia się firmy ubezpieczeniowe działające na polskim rynku. Najwięcej szans daje się brytyjskiej grupie ubezpieczeniowej Aviva, która od lat jest partnerem poznańsko-wrocławskiego banku w funduszu emerytalnym Commercial Union OFE, a od roku CU i BZ WBK są współudziałowcami dwóch nowych firm ubezpieczeniowych w Polsce. Sama Aviva jednak konsekwentnie nie komentuje tych doniesień.

Innym podmiotem, który mógłby być zainteresowany przejęciem BZ WBK, jest PZU. Największy polski ubezpieczyciel co jakiś czas publicznie deklaruje, że jeżeli nadarzyłaby się okazja, byłby zainteresowany przejęciem któregoś z polskich banków. Prezes PZU Andrzej Klesyk deklarował nawet, że na akwizycje w sektorze finansowym ubezpieczyciel mógłby przeznaczyć nawet ponad 10 mld zł. Na sam bank jednak PZU mogłoby przeznaczyć nie więcej niż połowę tej kwoty.