Aerofłot bardzo chce kupić czeskie linie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 kwietnia 2009, 20:34
Dwa wojskowe samoloty oraz ciężarówka
Aerotłot chce na czeski rynek/DGP
Rosyjski przewoźnik Aerofłot wyraził zaniepokojenie możliwymi politycznymi motywami decyzji o wykluczeniu go w pierwszej turze z przetargu o prywatyzację czeskich linii lotniczych CSA.

Kompania przypomina, że kiedy złożyła ofertę na przejęcie 91,5 proc. udziałów w CSA, w Czechach niektórzy politycy mówili o "zagrożeniu dla bezpieczeństwa narodowego". Niektórzy byli też zdania, że rosyjskie linie nie zapewnią maksymalnego bezpieczeństwa lotów.

"Mamy nadzieję, że decyzja władz czeskich nie była oparta na tych opiniach - subiektywnych i o charakterze politycznym" - napisał Aerofłot w komunikacie.

Dodał, że nie podaje w wątpliwość prawa władz w Pradze do wyboru swoich partnerów handlowych.

Do drugiej tury walki o CSA przeszły oferty francusko- holenderskiej grupy Air France-KLM i czeskiego konsorcjum Unimex Group/Travel Service - podano w poniedziałek w Pradze. Oprócz Aerofłotu z walki o CSA odpadła też czeska grupa inwestycyjna Odien.

Według czeskich mediów rząd tego kraju oczekuje za swoje udziały około 5 miliardów koron (186 milionów euro). Wyniki przetargu znane będą we wrześniu.

Aerofłot zastrzegł, że nadal jest gotów współpracować z czeskimi liniami. CSA i Aerofłot współpracują w ramach stowarzyszenia przewoźników lotniczych SkyTeam.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj