Jak ugryźć miliony złotych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 maja 2009, 07:23
Resort Skarbu żegna się w tajemniczych okolicznościach z doradcą ministra Aleksandra Grada, wyrzuca połowę zarządu Enea SA, a CBA węszy koło milionowych kontraktów koncernu - do kulis tej sprawy dotarła "Gazeta Wyborcza".

Energetyczny kolos Enea stał się "złotą kurą" dla spółki założonej przez byłego wiceministra oraz sekretarza stanu rządu PiS. Do ich nieznanej na rynku firmy popłynęło 16 mln zł za programy komputerowe i podzespoły. Ministerstwo Skarbu, właściciel Enei, zleciło audyt, który wykazał, że zakupy były bezsensowne.

Ministerstwo nie wiedziało, że z Enei wypływają duże pieniądze, bo szefostwo koncernu - również z nadania PiS - podzieliło transakcje na małe transze, o których nie musiało mówić właścicielowi. Michał Dzięba, związany z PO doradca Grada, odszedł z ministerstwa niedługo po pojawieniu się tych informacji.

Więcej w "Gazecie Wyborczej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj