Ministerstwo Finansów odkupiło od banków bony skarbowe

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 sierpnia 2009, 06:32
Wyniki przetargu odkupu bonów skarbowych
Wyniki przetargu odkupu bonów skarbowych/DGP
Ministerstwo Finansów odkupiło wczoraj przed terminem bony skarbowe za ponad 2 mld zł. Większość z tych środków trafiła do kas banków, ale jest mało prawdopodobne, żeby posłużyły one zwiększeniu akcji kredytowej. Wczorajsza transakcja przeprowadzona przez Ministerstwo Finansów jest pierwszą tego rodzaju od ośmiu lat.

Porównaj fundusze inwestycyjne na Forsal.pl

Inwestorzy zgłosili do odkupu bony o wartości przekraczającej 3,2 mld zł. Resort zaakceptował oferty za 2,1 mld zł. MF jest zadowolone z wyników. – Są one dobre w kontekście naszych wcześniejszych doświadczeń z przetargami odkupu. Poprzedni odbył się w 2001 roku. Wróciliśmy do tego pomysłu, bo sytuacja płynnościowa budżetu jest dobra. Chodzi o to, żeby zmniejszać zadłużenie szybciej, nie tylko poprzez ograniczanie podaży nowych papierów – mówi Anna Suszyńska z Departamentu Długu Publicznego MF.

Dodaje, że resort zastanawiał się, czy banki – bo bony znajdują się głównie w ich portfelach – będą chciały dodatkowo zwiększać swoją płynność w warunkach nadpłynności sektora. – Jeżeli będzie zainteresowanie rynku tą formą, a sytuacja płynnościowa budżetu będzie dobra, to będziemy prawdopodobnie organizować kolejne aukcje odkupu przy jednoczesnym zmniejszaniu podaży nowych bonów – mówi Anna Suszyńska. Ekonomiści wątpią, aby pieniądze z przetargu banki przeznaczyły na akcję kredytową.

– Może w pewnym stopniu środki zostaną przeznaczone na kredyty, ale w większości będą spożytkowane na zakup innych papierów skarbowych. Ryzyko kredytowe jest cały czas duże i banki niechętnie rozwijają akcję kredytową – mówi Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK. Na rynku wtórnym nie widać wzmożonego zainteresowania obligacjami dwuletnimi – a tego spodziewali się analitycy.

Dlaczego MF w ogóle zdecydowało się na aukcję odkupu bonów?

– Mogą być dwa powody: MF zdecydowało się na zabieg marketingowy, który miał pokazać, że budżet jest w dobrej sytuacji płynnościowej. Druga możliwość: przetarg został zorganizowany na zamówienie konkretnego inwestora, który potrzebował gotówki ze względu na restrukturyzację portfela – mówi Marek Kaczor z PKO BP. Jego zdaniem MF już wcześniej elastycznie reagowało na potrzeby rynku, tak mogło być i tym razem. Uważa, że inwestorzy nie przejęli się też wizją zmniejszania podaży papierów na rynku pierwotnym w związku z lepszą sytuacją płynnościową budżetu. – Zaplanowana podaż papierów zostanie pewnie i tak utrzymana – mówi Marek Kaczor.

Informacje finansowe znajdziesz w serwisie Forsal.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj