Przyszło jej zwrócić rekordową kwotę nienależnie pobranych od firm i obywateli podatków: prawie miliard złotych. Najwięcej musiały oddać urzędy w Łodzi, Warszawie i niewielkiej Wrześni. Podatnicy dostali w sumie aż pięć razy więcej niż w 2007 r., kiedy zwrócono 191 mln zł.

Jak dowodzą dane "Rz", w 2008 roku więcej osób zdecydowało się też powalczyć z fiskusem, zaskarżając niekorzystne dla siebie decyzje podatkowe. Do izb skarbowych i sądów administracyjnych trafiło prawie 22 tys. skarg, w jednej trzeciej uznały one rację podatników.

Padł też niechlubny rekord, jeśli chodzi o długość prowadzonych postępowań podatkowych. Urząd Skarbowy w Jeleniej Górze zakończył sprawę po 75 miesiącach - pisze "Rz".