BP stawia na sprzedaż autogazu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
8 listopada 2009, 17:53
Piotr Maślakiewicz
Rynek LPG przechodzi typowe cykle w ramach rozwoju produktu – uważa Piotr Maślakiewicz/DGP
W Europie Zachodniej zaczyna się promować autogaz jako przyjazny dla środowiska. Przez następnych kilka lat stawka akcyzowa na LPG będzie tam niższa niż stawki dla benzyn czy ON - rozmowa z Piotrem Maślakiewiczem, dyrektorem zarządzającym BP Gas Polska

Jakie są szanse na wprowadzenie samoobsługi przy tankowaniu LPG w Polsce?

To pytanie do odpowiednich instytucji i organów władzy państwowej, które decydują o wejściu w życie odpowiednich regulacji. Jak wiemy, takie rozwiązania działają w Holandii i Niemczech. Nie widzę powodu, dla którego Polska miałaby tego nie zrobić. Biorąc pod uwagę fakt, jak dużo Polacy podróżują, jestem przekonany, że widzą, jak ta kwestia jest rozwiązana za granicą i na pewno zastanawiają się, dlaczego nie ma takiej możliwości w Polsce. Nowe przepisy prawne muszą uregulować kwestie techniczne i kwestie bezpieczeństwa wprowadzenia takiego modelu. Moim zdaniem, przy zachowaniu odpowiednich wymogów technicznych, takich jak nowe pistolety do tankowania czy lepsze usytuowanie wlewu w samochodach, LPG nie różni się w obsłudze od standardowych paliw.

Czy poprawiłoby to rentowność sprzedaży LPG?

Przede wszystkim poprawiłoby to postrzeganie autogazu, ponieważ inny sposób tankowania jest barierą dla klientów. Automatycznie nasuwa się przypuszczenie, że jest to produkt bardziej niebezpieczny. Potrzebne jest pokazanie tego paliwa w takim świetle jak benzyny czy ON. Co do rentowności, na pewno przepis ten poprawiłby efektywność kosztową operatorów segmentu autogazu.

Konsumpcja LPG w Polsce znacząco spadła w tym roku. Z czego to wynika?

Rynek LPG przechodzi typowe cykle w ramach rozwoju produktu. Obecnie możemy powiedzieć, że jesteśmy na etapie dojrzałości. Oczywiście musimy patrzeć na odpowiednie segmenty w ramach gazu płynnego, np. w segmencie butli spadek konsumpcji wynika z rozwoju gazu ziemnego oraz z ruchów demograficznych, czyli przeprowadzania się mieszkańców ze wsi do miast. Tradycyjne użytkowanie butli jako produktu do grzania i gotowania było mocno rozwinięte właśnie na terenach wiejskich. Jednak nie można zapominać, że rozwijają się nowe segmenty, tzn. użytkowanie butli w wózkach widłowych czy wykorzystywanie ich w segmencie turystycznym. Rozwój tych obszarów powinien w dłuższej perspektywie zrównoważyć spadki konsumpcji widoczne w tradycyjnych segmentach. Rozwijającym się segmentem są instalacje zbiornikowe, choć w 2009 roku tempo rozwoju znacznie spadło. Spowodowane jest to panującym obecnie kryzysem. Klientami instalacji – szczególnie tych przemysłowych – są firmy działające w różnych branżach. Kryzys przełożył się zarówno na spadek zużycia gazu, jak i na wstrzymanie decyzji inwestycyjnych firm.

A co z autogazem?

Z autogazem związane są inne problemu, choćby np. starzenie się istniejącego parku samochodów z instalacjami gazowymi. Do tej pory prawie w 100 proc. instalacje montowano w autach używanych. Część z nich, w wyniku naturalnego starzenia się, jest złomowana. Użytkownicy stają przed wyborem: jaki następny samochód? Dyskusje, które pojawiły się na łamach prasy pod koniec 2008 r. na temat możliwości podniesienia akcyzy na LPG, nie zachęcały do zainwestowania w samochód z napędem na gaz. Tutaj istotne są jasne decyzje instytucji państwowych co do przyszłości tego paliwa. W Europie Zachodniej coraz więcej mówi się o promocji autogazu jako przyjaznego dla środowiska. W państwach takich jak np. Niemcy rząd dał gwarancje branży autogazowej. Przez następne kilka lat stawka akcyzowa na LPG będzie tam niższa w stosunku do stawki dla benzyn czy ON. Deklaracje te spowodowały, że koncerny samochodowe rozpoczęły produkcję fabrycznie nowych samochodów z instalacjami autogazowymi. Tak robi np. Ford i Volkswagen.

Czy budowa morskich terminali gazowych poprawi sytuację autogazu w Polsce?

Chciałbym podkreślić, że infrastruktura logistyczna w gazie płynnym, jaka istnieje w Polsce, jest wystarczająca. Obecnie działają terminale przystosowane do importu produktu zarówno ze wschodu, jak i z zachodu. Gaz płynny to jeden z tych produktów, który nie jest uzależniony od jednego kierunku dostaw. Pamiętając o tym, chcę jasno powiedzieć, że rzadko powiększenie infrastruktury logistycznej ma wpływ na popyt danego produktu lub poprawę sytuacji w danym segmencie. Według mnie, tylko fakt, że segment autogazu będzie atrakcyjny dla nowych klientów, może spowodować poprawę sytuacji.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj