Hazard on-line zagraża nawet pozycji Las Vegas

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
17 listopada 2009, 03:00
Internetowe spółki gier hazardowych przygotowują grunt pod konsolidację. Spodziewają się bowiem, że tempo penetracji szerokopasmowego internetu i zmiana nastawienia niektórych rządów są zapowiedzią okresu trwałego wzrostu dla branży.

Szefowie internetowych firm hazardowych są przekonani, że po burzliwych dwóch latach, podczas których po obu stronach Atlantyku atakowali branżę politycy i policja, nadszedł stabilny rok i zaczynają się otwierać nowe regulowane rynki. Francja, niegdyś idąca w przedniej straży armii państw twardo przeciwstawiających się hazardowi on-line (chodzi przede wszystkim o ochronę państwowych firm gier losowych i zakładów wzajemnych), już za kilka miesięcy zalegalizuje regulowany rynek – choć z pewnymi ograniczeniami.

Włochy, mając na widoku wpływy podatkowe, w zeszłym roku zrobiły pierwsze kroki w kierunku internetowego pokera, a teraz otwierają rynek dla bingo, kasyna i innych gier. Z Danii, Belgii i Szwecji dobiegają pomyślne dla branży odgłosy. Pojawiają się też pierwsze znaczne pęknięcia w zawartej trzy lata temu antyhazardowej umowie między niemieckimi landami. Ralph Topping, dyrektor organizującej zakłady brytyjskiej firmy William Hill, mówi: – W Europie widać olbrzymi wzrost. Jesteśmy bardzo pewni następnych dwóch–trzech lat.

Jeszcze półtora roku temu taki optymizm byłby zupełnie nie na miejscu. Szefom branży groził areszt, gdyby postawili stopę w krajach takich, jak Francja, Turcja i USA, gdzie władze ścigały spółki za nieprzestrzeganie przepisów zabraniających hazardu. Wzrost hazardu on-line odbywa się po części kosztem przedsiębiorstw działających „na lądzie”. Zakazy palenia boleśnie uderzają w kasyna i salony bingo; wobec recesji odległe centra hazardu stały się niedostępne; a tradycyjni operatorzy mają własne regulacyjne problemy. Trzeba zarazem przyznać, że do wzrostu przyczyniło się także wejście na rynek takich produktów, jak zakłady przyjmowane podczas trwania zdarzenia (w czasie rzeczywistym) i atrakcyjność zakładów sportowych.

Nie można powiedzieć, by recesja nie dała sie we znaki internetowemu hazardowi. Operatorzy odczuwają wpływ bezrobocia, rosnących podatków i ściślejszej kontroli ze strony emitentów kart kredytowych. Warwick Bartlett, dyrektor naczelny Global Betting and Gaming Consultants, mówi, że recesja uderza w zyski z pokera on-line i z zakładów sportowych. Ogólnie rzecz biorąc, rynek internetowego hazardu wykazuje dużą wytrzymałość – ale na pewno nie jest całkowicie odporny na presję szerszych warunków ekonomicznych. Uwzględniając ekspansję szerokopasmowego dostępu do internetu i projekcje rozwoju e-hazardu w oparciu o technologię, m.in. o telefony komórkowe, GBGC przewiduje wzrost rentowności brutto w światowej branży hazardu on-line o niemal 10 proc. w tym roku, a w ciągu następnych trzech lat – dwucyfrowe wskaźniki wzrostu.

– Brazylia, Argentyna i Meksyk to trzy kraje, w których rynki będą rosły w miarę wzrostu penetracji szerokopasmowego internetu – mówi Warwick Bartlett. W charakterze twardych orzechów do zgryzienia pozostają dwa wielkie rynki: amerykański i chiński. Europejscy operatorzy działający w USA, sparzywszy się przed trzema laty na antyhazardowej akcji, zrezygnowali z milionów dolarów przychodu z najlepszego rynku i ostrożnie podchodzą do oznak zwrotu w polityce. Chiny to jeden z tych rynków, o jakich branża marzy – ale hazard jest tam nielegalny, a niebezpieczeństwo represji – bezustanne (chociaż niektóre zagraniczne spółki pomagały Chinom wprowadzać produkty loteryjne).

Domyślne stanowisko przedsiębiorstw z sektora hazardu jest takie: ich branży nie da się powstrzymać, bez względu na starania niektórych krajów. W Las Vegas, gdzie kasyna od dawna uważają internetowych operatorów za zagrożenie, grupa Harrah’s (kasyna, hotele, pola golfowe) zawarła umowę o wspólnym przedsięwzięciu z notowanym na brytyjskich giełdach holdingiem 888, który ma dostarczyć oprogramowanie. Skoro niezłomne Las Vegas wchodzi w internetowy hazard, warto postawić na tę branżę.

i02_2009_224_166_007b_001_129958.jpg
Internetowy hazard podnosi głowę i zaczyna zagrażać nawet pozycji Las Vegas Fot. Bloomberg
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj