Pogorszenie nastrojów na giełdach naszego kontynentu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 stycznia 2010, 18:38
Podczas dzisiejszej sesji na na giełdach europejskich nie widać już było wczorajszego optymizmu inwestorów. Największe indeksy oscylowały wokół poziomów z poniedziałkowego zamknięcia.

Brytyjski indeks FTSE 100 podskoczył na zamknięciu o 0,4 proc. do wartości 5522,5 pkt. Niemiecki indeks DAX zakończył sesję spadkiem o 0,27 proc. wobec wczorajszego zamknięcia i wyniósł 6031,86 pkt. Francuski indeks CAC 40 stracił 0,03 proc. i wyniósł 4012,91 pkt. Największy wzrost wynoszący 2,23 proc. zanotował węgierski BUX zamykając się na poziomie 22043,62 pkt.

Główne europejskie parkiety na początku dnia odchorowywały wczorajszą euforię, nieznacznie tracąc na wartości. W ciągu dnia indeksy w Paryżu i Londynie zdołały wyjść nad kreskę. DAX jednak miał z tym poważne kłopoty. Na giełdach naszego regionu optymizm aż kipi. Widać, że globalny kapitał nabrał odwagi i ruszył na bardziej ryzykowne rynki. W Bukareszcie indeks zyskiwał ponad 3 proc., budapeszteński BUX rósł o ponad 2 proc., w Pradze zwyżka sięgała niemal 1,6 proc. Turecki ISE100 wspinał się na kolejne rekordowe poziomy, rosnąc o 1,25 proc. Nastroje nieco się pogorszyły po nie najlepszym początku sesji na Wall Street, ale dotyczył to przede wszystkim głównych parkietów” - komentuje Roman Przasnyski, Główny Analityk Gold Finance.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj