Marczuk: Pozorowana wolność

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
11 stycznia 2010, 09:19
Bartosz Marczuk
Bartosz Marczuk/Forsal.pl
Rząd chce dać Polakom większy wybór, co zrobić z pieniędzmi gromadzonymi w OFE. Będzie je można np. wpłacić na konto. To marchewka. Niestety w tej propozycji tkwi też kij – większy niż zachęta.

Prawdziwą przyczyną tych zmian jest fatalna kondycja budżetu. W ślad za swobodniejszym decydowaniem o emerytalnym kapitale podąża propozycja obniżania składki, do OFE. To niekonsekwencja. Z jednej strony mówi nam się: sami zdecydujecie, na co chcecie wydać oszczędności z II filaru. Z drugiej powstaje pytanie, czy w ogóle będzie o czym decydować, skoro trafi tam zdecydowanie mniej pieniędzy. Kolejnym zagrożeniem jest ustalenie niskiego świadczenia – dwie minimalne emerytury – jakie ubezpieczony musi uzyskać, aby móc wypłacić nadwyżkę z OFE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj