Marczuk: ZUS wyje na alarm

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 stycznia 2010, 12:56
Bartosz Marczuk
Bartosz Marczuk/Forsal.pl
Tak źle jeszcze nie było. W tym roku Fundusz Ubezpieczeń Społecznych otrzyma rekordową dotację z budżetu. Musi też zabrać pieniądze z Funduszu Rezerwy Demograficznej i pożyczać w bankach.

Nie chodzi o drobiazgi. W ZUS brakuje 50 mld zł. Analiza tego roku – choć uzmysławia problem – nie daje pełnego obrazu niewypłacalności. Z prognozy FUS wynika bowiem, że w latach 2009 – 2013 zabraknie mu 216 – 334 mld zł! To już nie są dla rządu sygnały ostrzegawcze. To alarm.

>>> CZYTAJ TEŻ: Każdy będzie mógł przenieść pieniądze z OFE do ZUS

A jedyna nowa propozycja uzdrowienia sytuacji w FUS to postulat ogłoszony przez minister Jolantę Fedak. Zabierzmy z OFE i wpłaćmy więcej do ZUS – nawołuje. Od razu przybędzie 13 mld zł. Może i teraz tak, ale za jakiś czas osoby, które wpłacą do ZUS więcej, upomną się o wyższe świadczenia. Manko, biorąc pod uwagę gorszą sytuację demograficzną, będzie więc jeszcze większe.

Zła sytuacja FUS to efekt wielu czynników, ale na większość z nich ma wpływ polityka rządów. Za dużo wydajemy, a składki nie zawsze płacą ci, którzy powinni. Trzeba więc m.in. wygasić przywileje, podnieść wiek emerytalny, zweryfikować renty, inaczej przyznawać renty wdowie czy dodatki pielęgnacyjne. Inaczej grożą nam wyższe składki lub podatki. A to stłumi wzrost gospodarczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: finanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj