Coraz więcej banków oferuje mniejszym firmom produkty zarezerwowane do niedawna dla korporacji. – Ten sam produkt, który był do tej pory dostępny dla korporacji, przedstawiliśmy mniejszym firmom – deklaruje Tomasz Ludwin z Banku BPH.

Podobnie jest w BRE Banku. – Obecnie tego typu firmom nie oferuje się wyłącznie prostych pakietów, czyli rachunek plus pewna liczba bezpłatnych przelewów – mówi Dariusz Nalepa z BRE Banku. I dodaje, że ok. 50–60 proc. firm już korzysta z unowocześnionej oferty. Podobne odsetki dotyczą firm korzystających z usług Raiffeisen Banku, i to niezależnie, czy firma ma 5 mln zł obrotu, czy 50 mln zł. Firmy o kilkumilionowych obrotach mogą korzystać z udogodnień typu integracja rachunku z firmowym systemem księgowo-finansowym czy kadrowym. – Banki podpisują umowy z dostawcami takiego oprogramowania, by oba rozwiązania posiadały wspólny interfejs, umożliwiający pełną integrację. Mamy podpisane ponad 30 umów z dostawcami systemów klientowskich – mówi Dariusz Nalepa.

Jeżeli firma jest większa, jej przychody sięgają kilkunastu milionów złotych, może skorzystać z produktów do masowych płatności, wychodzących (np. wynagrodzenia dla pracowników) czy przychodzących (płatności od wierzycieli). Takie płatności są tańsze niż np. wykonywanie dziesiątek przelewów z wynagrodzeniem dla pracowników i nie robią bałaganu w systemie transakcyjnym klienta.

Produkty do masowych płatności przychodzących to bardzo dobre rozwiązanie dla firm będących np. lokalnymi operatorami internetu lub dla wspólnot mieszkaniowych, gdzie liczba wierzycieli idzie w tysiące. Każdy z wierzycieli dostaje wirtualny rachunek, na który płaci swoje zobowiązania – dzięki temu przedsiębiorca błyskawicznie może zweryfikować, od kogo dostał płatności. W efekcie prace związane z rozksięgowywaniem rachunków, wykonywane nawet przez kilkanaście osób, robi automat. Większym firmom, które zawierają dużo transakcji gotówkowych, banki oferują usługi typu cash collect, które sprowadzają się do odbierania (lub wypłacania) gotówki klientowi – bank ją odbiera, transportuje i liczy. I jak przekonują bankowcy jest to tańsze niż samodzielna wpłata w kasie banku, która zazwyczaj kosztuje kilka dziesiętnych części procentu wpłacanej kwoty.

Ostatnim elementem odświeżonej oferty dla segmentu MSP są platformy walutowe – w zeszłym roku z tym produktem ruszyły m.in. BRE, Raiffeisen i Millennium, dołączając do Pekao, Banku BPH czy Citibanku. Banki nie kryją, że choć oferta jest często dostępna dla firm małych (ale nie mikrofirm), to jednak prawdziwym kąskiem są firmy o obrotach rzędu 30–50 mln zł rocznie. Obsługa mniejszych firm, ze względu na liczebność, wymaga często zaangażowania większej liczby pracowników oraz modyfikacji systemów.