Rogalski: Lepsze dane z USA nie zmienią trendu

Marek Rogalski
Marek Rogalski/Forsal.pl
Obserwowany rano „marsz dolara” został na razie powstrzymany. Rynki raczej dobrze odebrały ogłoszenie planów oszczędnościowych w Wielkiej Brytanii i nieoczekiwane posunięcie ze strony Włoch – rząd Silvio Berlusconiego zapowiedział aż 26 mld EUR oszczędności w budżecie w ciągu dwóch lat, z czego 13 mld EUR w przyszłym roku.

W obu przypadkach przyczyniło się to do nieznacznego odbicia się funta i euro w relacji do dolara. Główne obawy, zwłaszcza te o kondycję europejskiego sektora bankowego w kontekście problemów fiskalnych w krajach południowej Europy (choć na razie wykreowane w głowach inwestorów), jednak pozostały i będą nadal rzutować na nastroje w kolejnych dniach. Tym samym nieoczekiwany wzrost indeksu zaufania amerykańskich konsumentów Conference Board, który wyniósł w maju 63,3 pkt. wobec oczekiwanych 59 pkt., raczej nie przyczyni się do wyraźniejszej poprawy nastrojów.

Mimo, że w pierwszym momencie odnotowaliśmy odbicie na giełdach i tym samym osłabił się dolar (spadło globalne ryzyko). Ten fakt przełożył się w kraju na powrót USD/PLN poniżej 3,40 zł, chociaż w trakcie dnia odnotowaliśmy nowy szczyt w okolicach 3,4250. Tak jak można się było spodziewać decyzja RPP przeszła bez większego echa. Rada nie zmieniła stóp, w komunikacie stwierdzono, iż prawdopodobieństwo dalszego spadku inflacji w kolejnych miesiącach jest duże, ale nie odniesiono się do ostatniego zachowania złotego. Z kolei jeden z jej członków, Jan Winiecki przyznał, iż nie widzi w osłabieniu naszej waluty niczego negatywnego dla gospodarki. Wydaje się, zatem, że dla naszej waluty istotniejsze mogą okazać się jutrzejsze dane GUS nt. sprzedaży detalicznej, które będą rzutować na prognozy PKB w II kwartale b.r.

EUR/USD: Chwilowe odbicie zaprowadziło notowania w okolice oporów na 1,2260-1,2270, które raczej mają szanse spełnić swoją rolę. Wskaźniki 4-godzinowe nie pokazują możliwości odwrócenia trendu, podobnie sytuacja wygląda w ujęciu dziennym. Tym samym na przestrzeni kolejnych godzin powinniśmy pogłębić ranne minimum w rejonie 1,2177. Celem na najbliższe kilkadziesiąt godzin jest przełamanie poziomu 1,2140 – ostatniego minimum z 19 maja.

Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Lepsze dane z USA nie zmienią trendu »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj