Konflikt gazowy Białorusi z Rosją: Mińsk spłaci dług gazowy w ciągu dwóch tygodni

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 czerwca 2010, 16:13
Białoruś spłaci dług gazowy wobec Rosji w ciągu dwóch tygodni - zapowiedział białoruski wicepremier Uładzimir Siemaszko po ograniczeniu przez Gazprom dostaw tego surowca na Białoruś. "Nigdy nie ukrywaliśmy przed Rosjanami, że mamy problemy z dolarem. Musimy pożyczyć, żeby zapłacić" - tłumaczy Siemaszko.

"Białoruś przewiduje uregulowanie swojego zadłużenia gazowego w ciągu dwóch najbliższych tygodni" - powiedział Siemaszko.

"Nigdy nie ukrywaliśmy przed naszymi kolegami (Rosjanami), że mamy problemy z tą walutą - powiedział, odnosząc się do dolara, czyli waluty wykorzystywanej w płatnościach gazowych z Rosją. - Musimy pożyczyć, żeby zapłacić".

W zamian Mińsk domaga się od rosyjskiego monopolisty gazowego Gazpromu zapłaty 220 mln dolarów za tranzyt gazu do Europy przez białoruskie terytorium. "Strona białoruska domaga się z kolei (od Moskwy) uregulowania długu za tranzyt" - powiedział Siemaszko.

W poniedziałek rano o godz. 10 czasu moskiewskiego (godz. 8 czasu polskiego) Gazprom ograniczył dostawy gazu na Białoruś o 15 proc. w związku z zadłużeniem Mińska za gaz, szacowanym przez Rosję na 192 mln dolarów.

Kilku wysokich rangą przedstawicieli władz białoruskich ostrzegało w ostatnich dniach, że znaczne ograniczenie dostaw rosyjskiego gazu mogłoby się odbić na Unii Europejskiej, gdyż 20 proc. otrzymywanego przez nią rosyjskiego gazu jest transportowane przez Białoruś.

Źródło: PAP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj