Rynek mieszkań jest kontrolowany przez wielkich deweloperów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 czerwca 2010, 23:47
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku deweloperzy rozpoczęli budowę ponad 27 tys. mieszkań. Oznacza to wzrost o prawie 90 proc. w stosunku do 2009 roku. Zdecydowana większość tych inwestycji to inwestycje dużych deweloperów – uważają eksperci.

Jest to przede wszystkim związane z tym, że nie mają oni kłopotów z uzyskaniem finansowania.

– Nasze inwestycje zawsze bez problemu przechodzą bankowe procedury sprawdzające i nigdy nie mieliśmy problemu z pozyskaniem kredytów na ich realizację – mówi Iwona Gajowniczek z Budimex Nieruchomości.

Podobne zdanie można usłyszeć w niemal wszystkich dużych firmach. Także osobom fizycznym dużo łatwiej obecnie uzyskać kredyt mieszkaniowy. To spowodowało wyraźny wzrost popytu. – W pierwszych pięciu miesiącach ubiegłego roku sprzedaliśmy 240 mieszkań. W tym roku podwoiliśmy ten wynik – sprzedaliśmy 453 lokale – mówi Tomasz Panabażys, członek zarządu J.W. Construction.

Nic dziwnego, że największe firmy deweloperskie śmiało sięgają po bankowe finansowanie i budują nowe osiedla. Rekordzistą jest właśnie J.W. Construction, który jest w trakcie realizacji ok. 3 tys. mieszkań. Polnord w różnych miastach w Polsce buduje osiedla na ponad 1300 mieszkań. Dom Development chwali się, że w tym roku rozpoczął budowę pięciu nowych inwestycji, w tym największego osiedla w swojej historii (1,5 tys. mieszkań na Saskiej Kępie w Warszawie). Wrocławski Gant jest w trakcie budowy ponad 1,1 tys. lokali. Tak wielu nowych inwestycji nie było od rozpoczęcia kryzysu w roku 2008.

Sytuacja małych firm jest znacznie gorsza.

– Duży deweloper zawsze będzie dla banku bardziej wiarygodnym partnerem niż mała spółka – mówi Małgorzata Konarska z JHM Developer.

Dlatego warunki kredytowania mniejszych firm są gosze.

– Aby dostać kredyt , duża firma musi zbyć w przedsprzedaży 10 – 20 proc. mieszkań. Mały deweloper, aby dostać pożyczkę, musi mieć 30 proc. mieszkań w przedsprzedaży – mówi Iwona Załuska z firmy Upper Finance, która specjalizuje się w uzyskiwaniu finansowania dla deweloperów.

Przedstawiciele małych deweloperów nie chcą się w tej sprawie oficjalnie wypowiadać, tłumacząc, że każda informacja o tym, że bank odmówił im finansowania, podaje w wątpliwość ich wypłacalność. Może to spowodować rezygnację potencjalnych klientów, także na inwestycjach, które są właśnie kończone.

Eksperci nie mają wątpliwości, że po kryzysie duzi deweloperzy wyszli wzmocnieni i ich udział w rynku mieszkaniowym jeszcze się zwiększy.

– Nie jest przypadkiem, że na świecie firmy deweloperskie to najczęściej gigantyczne korporacje. Niewykluczone, że silni gracze także w Polsce będą zagarniać coraz większą część rynku mieszkaniowego – mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse.

Za kilkanaście miesięcy gotowe do zamieszkania lokale będą posiadali w swojej ofercie tylko deweloperzy, którzy dzisiaj rozpoczynają inwestycje. W zdecydowanej większości są to właśnie duże firmy. Dla klientów będzie to oznaczało mniejszą konkurencje na rynku i być może także wyższe ceny mieszkań.

i02_2010_120_000_020a_001_222816.jpg
Duże firmy budują coraz więcej
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj