Rogalski: Korekta coraz bliżej

Marek Rogalski
Marek Rogalski/Forsal.pl
Wczoraj amerykańskim giełdom pomogły lepsze dane o cotygodniowym bezrobociu i wiara w dobre wyniki spółek za II kwartał, których sezon publikacji za chwilę się rozpocznie. Czyste preteksty i nic więcej, ale ruch w górę na indeksach udało się przedłużyć (fenomen).

Bo czy odczyt na poziomie 454 tys. wniosków od bezrobotnych może napawać optymizmem? Chyba tylko tych, którzy nie potrafią spojrzeć całościowo na problem rynku pracy w USA – dopiero spadek poniżej 400-420 tys. mógłby okazać się jakimś znaczącym sygnałem poprawy. Siłą rozpędu z giełd, euro/dolar zdołał poprawić wcześniejszy szczyt rosnąc do 1,2722, co musiało przełożyć się na spadek euro/złotego poniżej 4,07 i dolar/złotego do 3,20. To są jednak kosmetyczne „poprawki”, a kolejne minuty piątkowego handlu pokazują, że notowania EUR/USD dość łatwo wróciły poniżej 1,27. Nadal słabo zachowuje się GBP/USD, co może być pewnym ostrzegawczym sygnałem przed nadmiernym optymizmem.

Dzisiaj kalendarz danych jest dość ubogi. Pozostaje, zatem śledzenie giełdowych indeksów. W kraju widać rosnącą presję na przyspieszenie reform – po raz kolejny wezwał do tego rządzących prezes Narodowego Banku Polskiego. Prof. Belka nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie związane z bieżącymi notowaniami złotego.

EUR/PLN: Złamanie wsparcia na 4,0750-4,0800 może sugerować zejście do 4,05, co jednak na razie może być dość trudne. Ujęcie 4-godzinowe nie wyklucza pewnej próby odbicia powyżej 4,08. Jednak dopiero naruszenie okolic 4,09 byłoby bardziej wiarygodnym sygnałem, iż obserwowany od kilku dni trend spadkowy zaczyna rzeczywiście słabnąć.

USD/PLN: Dolar dotarł do 3,20 łamiąc wsparcie na 3,22. W rejonie 3,1880 przebiega średnia z 68 sesji mogąca stanowić silne wsparcie. W najbliższym czasie nie można wykluczyć próby powrotu powyżej 3,22 za sprawą scenariusza dla EUR/USD. Dzienne wskaźniki sugerują jednak, iż trend spadkowy pozostaje dość silny.

EUR/USD: Z równości dwóch fal wzrostowych od 7 czerwca b.r. wynika, że oporem mogą być okolice 1,2740. Dzienne wskaźniki pozostają w trendach wzrostowych. Nieco gorzej wygląda ujęcie 4-godzinowe. Sygnałem do ewentualnego przyspieszenia spadku byłoby naruszenie 1,2662. W takiej sytuacji możnaby liczyć na rozwinięcie się korekty do poniedziałku z wskazywanym wczoraj celem 1,2550-60.

GBP/USD: Wczoraj zwracałem uwagę, iż od kilku dni notowania budują formację szczytową z oporem na 1,5200-1,5230. Dzienne wskaźniki wyhamowują zwyżki i wkrótce zaczną generować sygnały sprzedaży. Sygnałem do przyspieszenia takiego ruchu byłby jednak dopiero spadek poniżej wsparcia na 1,5070-1,5100.

Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Korekta coraz bliżej »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj