Pluta: Eurodolar wciąż w konsolidacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 sierpnia 2010, 14:49
Joanna Pluta
Joanna Pluta/Forsal.pl
Na początku dzisiejszej sesji złoty umocnił się względem euro do poziomu 3,9600 PLN za EUR. Inwestorzy oczekiwali na dane z krajowej gospodarki, dotyczące dynamiki PKB w II kwartale bieżącego roku.

Publikacja wypadła lepiej od oczekiwań – polska gospodarka zanotowała wzrost o 3,5 proc. r/r w porównaniu z prognozami na poziomie 3,2 proc. r/r. Dynamika znacząco przyspieszyła w porównaniu z I kwartałem – wówczas wzrost PKB wyniósł 3,0%. Poprawiły się wyniki wszystkich składowych wskaźnika. Zdecydowany wzrost zanotowała konsumpcja prywatna, spadek inwestycji natomiast bardzo silnie wyhamował. Cieszy również wzrost krajowego popytu wewnętrznego. Złoty jednak nie wykazał praktycznie żadnej reakcji na te dane.

W dalszej części tygodnia z kraju poznamy jeszcze odczyt indeksu PMI, dotyczący aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym oraz prognozę inflacji Ministerstwa Finansów.

Notowania eurodolara po piątkowej zwyżce i dojściu w okolice poziomu 1,2780, na początku dzisiejszej sesji lekko zniżkują w kierunku wartości 1,2700. Dane, jakie w piątek napłynęły na rynek z amerykańskiej gospodarki okazały się nieco lepsze od oczekiwań, jednak rewizja dynamiki PKB za II kwartał była i tak znacząca. Również bardziej pozytywna od przewidywań wypowiedź szefa Fed B. Bernanke nie była bynajmniej optymistyczna. W obecnym momencie notowania EUR/USD konsolidują się w pobliżu linii szyi formacji głowy z ramionami. Przebicie tego oporu ma szansę zanegować potencjał spadkowy, wynikający ze wspomnianej formacji. Jednak dopiero wzrost powyżej prawego ramienia (1,2930) oznaczałby powrót eurodolara do trwalszej zwyżki – póki to nie nastąpi, linia szyi oraz poziom wyznaczony przez ramię mogą stanowić podstawę do dłuższej konsolidacji.

Kurs USD/JPY po wzroście w okolice poziomu 86,00, w pierwszych godzinach sesji europejskiej powrócił poniżej wartości 85,00. Początkowy wzrost miał miejsce po informacji, iż Bank Japonii będzie poluźniał politykę pieniężna alternatywnymi metodami. Bank centralny postanowił rozszerzyć program udostępniania bankom komercyjnym tanich pożyczek o stałym oprocentowaniu. Ostatecznie jednak inwestorzy dość sceptycznie odnieśli się do działań BoJ, uznając je za zachowawcze i niewystarczające, by wesprzeć krajową gospodarkę oraz skutecznie zahamować umocnienie w jena.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj