Gilowska: Budżet wysusza państwo z wszelkich rezerw

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
9 października 2010, 08:57
To budżet lekkoducha, który czeka na spadek po starej cioci i nie może doczekać się otwarcia tego spadku. Nie wiem jednak, co mogłoby być takim spadkiem w odniesieniu do naszych finansów publicznych - powiedziała w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" prof. Zyta Gilowska, członek Rady Polityki Pieniężnej.

Jej zdaniem przyszłoroczny budżet wysusza państwo z wszelkich rezerw, w tym ze środków rozwojowych, np. inwestycyjnych. Rząd nie jest też zaniepokojony wysokimi kosztami obsługi naszego długu publicznego.

"Przecież my już teraz płacimy za pożyczane pieniądze niewiele mniej niż znani europejscy bankruci! Nic dziwnego, że jesteśmy chwaleni przez rynki, bo pożyczamy dużo, płacimy coraz więcej i mamy opinię dłużników niezmiernie honorowych" - powiedziała prof. Gilowska.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj