Porozumienie ws zwiększenia dostaw gazu wciąż bez zgody rządu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 października 2010, 17:40
Gazprom nie może odciąć dostaw gazu na Zachód bez utraty wiarygodności, dlatego Ukraina, Białoruś, Litwa i Estonia grają twardo
Porozumienie ws gazu wciąż bez zgody rządu/DGP
Wciąż nie wiadomo ile gazu popłynie do Polski z Rosji. Rząd przełożył termin, w którym zatwierdzi projekt polsko-rosyjskiego porozumienia ws. zwiększenia dostaw tego surowca. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami ministra gospodarki Waldemara Pawlaka miało to nastąpić dziś. Resort gospodarki sprawy nie komentuje. 

"Wicepremier Waldemar Pawlak przedstawił na wtorkowym posiedzeniu krótką informację na temat porozumienia w sprawie dostaw gazu. W Ministerstwie Gospodarki powstaje obecnie stosowny dokument, który zostanie przyjęty przez Radę Ministrów w późniejszym terminie" - poinformowała Izabela Paluch z Centrum Informacyjnego Rządu. Resort gospodarki odmówił we wtorek komentarza w tej sprawie.

Polecamy: KE sprawdzi, czy umowa operatorska dotyczą Jamału jest zgodna z prawem UE

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, rząd miał zatwierdzić we wtorek projekt polsko-rosyjskiego porozumienia ws. zwiększenia dostaw gazu do Polski. Zostało ono uzgodnione w niedzielę w Moskwie. Zapowiedziano wówczas, że zostanie ono sfinalizowane, gdy umowę operatorską ws. zarządzania polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego uzgodnią Gaz-System i EuRoPol Gaz, co nastąpiło w poniedziałek.

Chodzi o przejęcie zarządzania polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego, który transportuje rosyjski gaz przez terytorium Polski do Niemiec. Do tej pory jego operatorem był należący głównie do PGNiG i Gazpromu - EuRoPol Gaz. Unia Europejska wymaga, by operatorzy gazociągów transportowych byli niezależni i zapewniali dostęp stron trzecich do usług przesyłu.

Rzeczniczka Gaz-Systemu Małgorzata Polkowska potwierdziła w poniedziałek PAP, że spółka ta oraz EuRoPol Gaz, właściciel polskiej części gazociągu jamalskiego, porozumiały się "w kluczowych kwestiach dotyczących warunków umowy operatorskiej". Jednak, jak dowiedziała się we wtorek PAP, umowa nie jest jeszcze podpisana.

Również we wtorek PAP dowiedziała się, że projektu umowy operatorskiej oczekuje Komisja Europejska. Chce ją sprawdzić pod kątem zgodności z prawem UE, zanim da Polsce zielone światło dla podpisania umowy międzyrządowej z Rosją.

Jak zaznaczyła we wtorek w rozmowie z PAP rzeczniczka Urzędu Regulacji Energetyki Agnieszka Głośniewska, w Urzędzie toczy się postępowanie ws. wyznaczenia Gaz-Systemu na operatora polskiego odcinka gazociągu jamalskiego. URE nie potrzebuje do tego umowy między spółkami - dodała.

Dodatkowe dostawy gazu rządy Polski i Rosji negocjują już od ub.r. Chodzi o zwiększenie dostaw o ok. 2 mld m sześc. rocznie; na początku ub.r. surowiec do Polski przestał przesyłać rosyjsko-ukraiński pośrednik RosUkrEnergo.

Na początku roku, gdy międzyrządowe porozumienie z Rosją ws. zwiększenia dostaw było już wynegocjowane, uwagi związane z operatorem zgłosiła KE. W związku z tym Polska wstrzymała podpisanie dokumentu.

Żeby doszło do zwiększenia dostaw gazu do Polski, porozumienie muszą podpisać nie tylko rządy Polski i Rosji. Obowiązującą umowę muszą także opatrzyć handlowym aneksem PGNiG i spółka zależna od Gazpromu - Gazprom Export.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: energetyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj