BP dołącza do krucjaty przeciw bankom

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 lutego 2011, 09:35
Na wysokie opłaty związane z obsługą kart płatniczych narzekał już handel, teraz do grona krytyków dołączają koncerny paliwowe.

Gdyby stacje wliczyły w cenę benzyny interchange fee, czyli opłatę ponoszą na rzecz banków wydających karty debetowe i kredytowe, granica 5 zł za litr zostałaby prawdopodobnie przekroczona. – W Polsce sytuacja związana z wysokością i sposobem ustalania tej opłaty jest co najmniej niewłaściwa – mówi Łukasz Urbanik, kierownik ds. akceptacji kart płatniczych w BP Europa.

Średnia wysokość opłaty w naszym kraju to 1,5 proc. wartości transakcji. Tymczasem w innych krajach europejskich stawka jest znacznie niższa, przynajmniej dla kart debetowych, oscyluje na poziomie 0,3 proc.

– Sytuacja związana z wysokimi kosztami interchange fee w Polsce to jedna z poważnych barier dla rynku stacji – twierdzi Urbanik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj