Na skutek piątkowego trzęsienia ziemi w Japonii i wywołanej nim fali tsunami mogło zginąć ponad 10 tys. ludzi - podała w niedzielę japońska telewizja NHK, cytując przedstawiciela lokalnej policji. Na miejsce kataklizmu przybywają kolejne ekipy ratunkowe.

Według oficjalnych danych policji, w wyniku trzęsienia ziemi zginęło lub zaginęło ok. 2 tys. osób.

"Nie mam wątpliwości", że w najbardziej dotkniętej kataklizmem prefekturze Miyagi bilans przekroczy 10 tys. zabitych - powiedział szef policji w tym regionie Naoto Takeuchi.

W niedzielę NHK informowała, że nie można się doliczyć 9,5 tys. mieszkańców miejscowości portowej Minamisanriku, zamieszkanej przez 17 tys. osób.

Pomoc Japonii zaoferowało prawie 70 krajów i kilka organizacji międzynarodowych.

Tymczasem szef sztabu armii generał Ryoichi Oriki poinformował, że siły samoobrony i siły amerykańskie stacjonujące na terenie Japonii utworzyły grupę łącznikową, która będzie organizowała operacje pomocowe po kataklizmie.

Według amerykańskiego instytutu geologicznego trzęsienie ziemi w północno-wschodniej Japonii miało siłę 8,9, zaś japońska agencja meteorologiczna podała wskaźnik 8,8. Do trzęsienia doszło w piątek o godzinie 14.46 czasu miejscowego i nastąpiło po nim ponad 20 wstrząsów wtórnych, w tym kilka o sile co najmniej 6,3.

Epicentrum znajdowało się około 130 km od wschodniego wybrzeża wyspy Honsiu, a hipocentrum było na głębokości około 10 km.

Japońska telewizja ostrzega osoby znajdujące się na wybrzeżu, w pobliżu epicentrum, by schroniły się w bezpiecznym miejscu. Telewizja pokazuje zdjęcia, na których widać zalewane przez wodę budynki. Ostrzeżenia przed tsunami ogłoszono dla Rosji, Wysp Mariańskich i Filipin.

>>> Fala tsunami zalewa Japonię - zobacz wideo

http://www.youtube.com/watch?v=6TmP8n1ZiOo

http://www.youtube.com/watch?v=wgbPv9W6LW8

Ostrzeżenie przed tsunami zostało ogłoszone praktycznie na wszystkich wybrzeżach Pacyfiku, w tym w Australii i Ameryce Południowej - poinformowało amerykańskie centrum geofizyczne. W części Kalifornii, Oregonu i na Alasce ogłoszono już alarm przed tsunami.

Wstrząsy odczuwalne były w Tokio. Mieszkańcy japońskiej stolicy zostali ewakuowani z budynków. W samym Tokio zgłoszono co najmniej sześć pożarów. Płonie m.in. rafineria Iichihara w regionie Tokio. W prefekturze Fukushima bez prądu jest 4 mln budynków.

Płoną rafinerie, pożar w elektrowni atomowej, transport sparaliżowany

Co najmniej dwie elektrownie atomowe w regionie zostały automatycznie wyłączone. W wielu miejscach doszło do przerw w dostawach energii elektrycznej.

W budynku elektrowni atomowej Onagawa w regionie Tohoku na północnym wschodzie Japonii po piątkowym trzęsieniu ziemi doszło do pożaru - poinformowała agencja Kyodo. Z kolei Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej podała w Wiedniu, że podczas trzęsienia automatycznie wyłączyły się cztery japońskie siłownie atomowe. Agencja podała, że zbiera informacje na temat japońskich instalacji atomowych, które mogą być narażone.

>>> Pożar rafinerii po trzęsieniu ziemi - wideo

http://www.youtube.com/watch?v=rNOtEWUgR9o

W rezultacie silnego trzęsienia ziemi w rafinerii Cosmo Oil w prefekturze Chiba, na wschodzie japońskiej wyspy Honsiu doszło do wybuchu - podała agencja Kyodo.

Podtokijskie międzynarodowe lotnisko Narita wstrzymało loty i ewakuowało pasażerów. Nie działają też tokijskie metro i pociągi podmiejskie. Na północy kraju wstrzymano ruch szybkich pociągów.

Japońskie siły samoobrony wysłały w region kataklizmu osiem samolotów, które monitorują zniszczenia.

Premier Japonii Naoto Kan zwołał kryzysowe posiedzenie rządu.

Czytaj też:

>>> Japonia sparaliżowana, rynki w panice - największy kataklizm w historii kraju

>>> Tsunami w Japonii uderzyło w polską walutę - złoty się osłabia

>>> Tsunami zbiera żniwo w Japonii. Ogłoszono alarm atomowy

Fala tsunami może zmyć niektóre wyspy Pacyfiku

Fala tsunami, wyższa niż niektóre wyspy na Pacyfiku, powstała po piątkowym trzęsieniu ziemi w Japonii, budzi obecnie największe obawy - uważa Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca. Woda może zwyczajnie zmyć wyspy.

"Naszym największym zmartwieniem jest region Azji i Pacyfiku, gdzie rozwijające się kraje są dużo bardziej podatne na tego typu katastrofy. Tsunami jest największym zagrożeniem" - powiedział rzecznik Federacji Paul Conneally.

"W tym momencie (fala tsunami) jest wyższa niż niektóre wyspy i może przez nie przejść" - podał Conneally.

Federacja jest największą siecią organizacji zajmujących się usuwaniem skutków klęsk żywiołowych.