Kupują domy, kradną i rozrabiają - tak Polacy kolonizują Wielką Brytanię

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 lipca 2011, 17:09
Wielka Brytania. źródło sxc.hu, autor: wagg66
Wielka Brytania. źródło sxc.hu, autor: wagg66/Forsal.pl
Polacy przebywający w Wielkiej Brytanii raczej zostaną tam na dłużej; może o tym świadczyć m.in. coraz większa liczba kupowanych przez nich nieruchomości oraz rosnąca liczba urodzeń polskich dzieci - ocenił konsul generalny RP w Manchesterze. Niepokojący jest jednak wzrost liczby aresztowań wśród naszych rodaków.

Od 2004 r. do Wielkiej Brytanii przybyło ok. 2 mln osób z krajów, które wstąpiły wówczas do Unii Europejskiej. Prawie dwie trzecie z nich to Polacy. Obecnie przyjeżdża tam mniej rodaków, ale ich liczba na Wyspach Brytyjskich nie spadła.

Według informacji przedstawionych w czwartek na posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Łączności z Polakami za Granicą przez konsula generalnego RP w Manchesterze Piotra Nowotniaka, w okręgu jego działalności mieszka ok. 350-400 tys. Polaków. Okręg ten obejmuje hrabstwa północnej Anglii, całość obszaru Walii oraz Wyspę Man.

>>> Czytaj też: Koniec recesji w Wielkiej Brytanii skłoni Polaków do powrotu?

Z informacji Nowotniaka wynika, że do Wielkiej Brytanii emigrują przede wszystkim Polacy młodzi i aktywni zawodowo. Zdecydowana większość to osoby w wieku 18-24 lat (44 proc.). Konsul podkreślił, że wiele osób wyjeżdża jednak za granicę nie będąc do tego właściwie przygotowanym, przez co mogą stać się ofiarami nieuczciwych pośredników. W ostatnim czasie, dzięki zaangażowaniu konsulatu i miejscowej policji, udało się zlikwidować taką szajkę działającą w Sheffield.

Od 2007 r. nie obserwuje się już masowego napływu polskich obywateli na brytyjski rynek pracy. Ogromny wpływ na to miał spadek wartości funta brytyjskiego wobec złotówki, przez co praca na Wyspach nie jest już dla Polaków tak opłacalna. Nie bez znaczenia była też dekoniunktura na brytyjskim rynku nieruchomości, bowiem Polacy w dużej mierze znajdowali zatrudnienie w sektorze budowlanym.

>>> Czytaj też: Brytyjczycy boją się socjalnej bonanzy. Polacy ruszają na Wyspy po zasiłek

Jak mówił Nowotniak, polska oświata na terenie manchesterskiego okręgu konsularnego opiera się jedynie na sobotnich szkołach przedmiotów ojczystych, prowadzących nauczanie języka polskiego, geografii i historii. Zaznaczył jednak, że zdanie języka polskiego - jako obcego - daje dodatkowe punkty przy ubieganiu się o przyjęcie na uczelnię wyższą, dzięki czemu coraz więcej osób decyduje się na egzamin z ojczystego języka. W manchesterskim okręgu konsularnym funkcjonuje blisko 30 szkół polonijnych, w których pracuje 200-230 nauczycieli, a uczy się 3,7-4 tys. dzieci.

>>> Czytaj też: Sondaż ISP: Co Brytyjczycy myślą o Polakach

Według konsula dużym problemem jest wzrost aresztowań wśród Polaków. W 2009 r. spotkało to 546 osób, w 2010 r. - 789, a w pierwszym półroczu 2011 r. - już 517. Najczęstszym powodem aresztowań są kradzieże i rozboje.

Nowotniak podkreślił, że Polacy, którzy przybyli w ostatnim czasie do Wielkiej Brytanii, korzystają z pełni praw przysługujących migrującym obywatelom Unii Europejskiej, w tym również do udziału w wyborach lokalnych władz oraz do Parlamentu Europejskiego. Przyznał, że czasami dochodzi do problemów z działaniem organów brytyjskich w kwestiach związanych ze świadczeniami społecznymi, ale - jak zaznaczył - są to przypadki odosobnione.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj