Korea Północna: Władze zamykają kurort w Górach Diamentowych dla Południowych Koreańczyków

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 sierpnia 2011, 12:23
Flaga Korei Północnej, fot. Michal Baranski
Flaga Korei Północnej, fot. Michal Baranski/ShutterStock
Władze Korei Płn. oświadczyły w poniedziałek, że całkowicie przejmują kurort w Górach Diamentowych, użytkowany dotychczas wspólnie z Koreą Płd. - poinformowała północnokoreańska agencja KCNA.

Południowym Koreańczykom nakazano opuścić kurort w ciągu 72 godz.

"Nie możemy zaakceptować tego ultimatum i obarczymy Koreę (Północną) odpowiedzialnością za wszelkie konsekwencje, jakie mogą nastąpić" - oświadczyło południowokoreańskie ministerstwo ds. zjednoczenia.

"Uważamy, że Południe całkowicie zrzekło się wszystkich praw oraz majątku, należącego do południowokoreańskich firm i od tego czasu jesteśmy w ich legalnym posiadaniu" - wyjaśniła decyzję rządu KCNA.

>>> Czytaj też: Korea Północna głoduje po rewaluacji waluty

Phenian zagroził sprzedażą zajętych aktywów, których wartość szacuje się na 370 mln dolarów. Południowi Koreańczycy musieli postawić na miejscu całość należącego do nich wyposażenia kurortu.

Według oficjalnych danych przebywa tam nadal 14 obywateli Korei Płd. - przede wszystkim pracowników obsługi kurortu.

Status kurortu w Górach Diamentowych (Kumgang), przez które przebiega rozdzielająca Półwysep Koreański linia demarkacyjna, pozostawał niepewny od wielu miesięcy w następstwie incydentu, do którego doszło w 2008 roku. Północnokoreański żołnierz zastrzelił wówczas turystę z Południa, który przypadkowo wszedł na zakazany teren wojskowy, a w odpowiedzi Seul zawiesił swą działalność w kurorcie.

Incydent symbolicznie zakończył południowokoreańską "słoneczną politykę" zbliżenia z Phenianem i zbiegł się w czasie z wyborem konserwatywnego prezydenta Li Miung Baka, który zapowiedział wstrzymanie pomocy dla Północy dopóki nie zaprzestanie ona forsowania zbrojeń nuklearnych.

Kurort w Górach Diamentowych został wybudowany w 1998 roku przez koncern Hyundai na fali ocieplenia wzajemnych stosunków. Cieszył się on dużą popularnością - rocznie odwiedzało go nawet 300 tys. turystów z Południa. Zapewnił on także północnokoreańskiej gospodarce przychody rzędu dziesiątek milionów dolarów.

Phenian zapowiedział, że chce zaadaptować przejęty kompleks do potrzeb turystów spoza Półwyspu, głównie z Chin. 

>>> Zobacz też: Ministrowie spraw zagranicznych obu Korei spotkali się w ramach konferencji ASEAN

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj