Szweda: Ważą się losy Grecji. Kolejny nerwowy dzień na rynkach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 września 2011, 08:50
Emil Szweda, analityk Noble Securities
Emil Szweda, analityk Noble Securities/Forsal.pl
Rząd grecki postanowił w ten weekend obniżyć pensje wszystkim urzędnikom, którzy otrzymali posady w wyniku wyborów oraz poniósł podatek od nieruchomości, który trafi do Greków wraz z fakturą za prąd.

Oczywiście nie jest to sposób na wyciągnięcie kraju z tarapatów, ale gest, który ma podkreślić determinację rządu do uniknięcia bankructwa. Nie jest jednak oczywistym, czy ten gest i właściwa determinacja nie pojawiły się zbyt późno, kiedy niemiecki rząd już przygotowuje plany awaryjne dla swojego sektora bankowego na wypadek upadłości Grecji. Wcześniej spotkanie na szczycie G7 nie przyniosło kompromisu, członkowie klubu najbogatszych (w tym też najbardziej zadłużonych) krajów świata zgodzili się z radą MFW, że należy dokapitalizować banki.

Tymczasem grecki rząd nie ma wsparcia nie tylko w inwestorach, ale także we własnych obywatelach (9 na 10 Greków nie popiera działań rządu), opozycja coraz częściej wskazuje powrót do drachmy jako receptę. Przy utracie cierpliwości partnerów unijnych los kraju wydaje się mimo wszystko przypieczętowany. W tym tygodniu do Aten mają wrócić przedstawiciele Komisji Europejskiej odwołani 10 dni temu po zawieszeniu wspólnej misji KE, MFW i ECB. Ale bez MFW i ECB przedstawiciele samej Komisji mogą dać wsparcie co najwyżej moralne.

Indeksy w Azji zapikowały, Nikkei spadał rano o ponad 2 proc., Hang Seng o prawie 3,5 proc. Parkiet w Seulu dziś nie pracował z powodu święta. Euro potaniało dziś rano w okolice 1,35 USD, to jest najniższego poziomu od siedmiu miesięcy. Tanieją także ropa i miedź, a także - i to jest akurat dobrą informacją - złoto i srebro. Umacniają się tylko obligacje krajów uznawanych za bezpieczne.

W tych okolicznościach nastroje nie mogą być dobre. Inwestorzy obawiają się, że agencja Moody's obniży w tym tygodniu ratingi trzem czołowym francuskim bankom, co może zaszkodzić notowaniom całego sektora w Europie. Trzeba jednak pamiętać, że notowania banków podlegały w ostatnim czasie najsilniejszej presji, więc do pewnego stopnia złe informacje są zdyskontowane.

Większość europejskich indeksów spadła już poniżej sierpniowych minimów co otwiera im drogę do dalszych dynamicznych spadków. WIG20 ma jeszcze 2 proc. zapasu do sierpniowego minimum, podobnie wygląda sytuacja FTSE i S&P. Ten tydzień może mieć rozstrzygające znaczenie dla losów koniunktury giełdowej w końcówce roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj