Browar Konstancin podbija wagony barowe Warsu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 września 2011, 06:23
Piwo Fot. sxc.hu, autor: ubik2010
Piwo Fot. sxc.hu, autor: ubik2010/Forsal.pl
Do niedawna mało kto słyszał o mikrobrowarze spod Warszawy. Od początku września piwa tej marki można się napić niemal w całej Polsce. W pociągach.

Żywiec i Browar Konstancin – to dwaj producenci, którzy wygrali przetarg na dostawy piwa dla wagonów barowych i restauracyjnych Warsu w pociągach PKP Intercity. Żywiec znają wszyscy. Dla Konstancina to szansa, by wypłynąć na szerokie wody.

– Dla nas to przede wszystkim sukces wizerunkowy – mówi „DGP” Wiktor Sawoniaka z Browaru Konstancin. – W pierwszych tygodniach do Warsu trafiło 5 proc. naszej produkcji. Do końca roku dostawy mogą się podwoić – dodaje.

>>> Czytaj też: Małe browary przeżywają renesans. Polacy pokochali piwa regionalne

Browar z Konstancina został wybrany w przetargu. O jego sukcesie zdecydował niszowy charakter produktów. Firma rocznie warzy zaledwie ok. 10 tys. hektolitrów piwa, podczas gdy wielcy gracze nawet miliony. Atutem małej skali jest brak pasteryzacji i wysoka jakość. Browar jako jedyny zlokalizowany jest w uzdrowisku, skąd czerpie wodę. Piwo leżakuje 6 – 7 tygodni, znacznie dłużej od tych produkowanych masowo. Konsument ma wówczas pewność, że w piwie nie ma żadnych, stosowanych masowo przez browary dodatków. – Zamieszczamy pełen skład na etykiecie – mówi Sawoniaka. Wielu producentów tego nie robi.

Konstancińskie piwo można kupić na rynku warszawskim i w okolicach. W niewielkich ilościach trafia m.in. do Poznania, Łodzi, Olsztyna i Gdańska. Promocja w Warsie już zaczęła przyciągać nowych klientów, dlatego browar zastanawia się nad rozbudowaniem linii rozlewniczej.

Na wprowadzeniu do sprzedaży piwa na krajowych liniach zarobi też Wars. Według szacunków wpływy całej spółki mogą wzrosnąć o 10 proc. – Oferowanie piwa niepasteryzowanego w wagonach restauracyjnych podniesie także jakość marki. Dzięki temu Wars będzie postrzegany jako nowoczesna firma – mówi „DGP” Iwo Orzełek z Warsu.

>>> Czytaj też: Tanie piwa napędziły browarom klientów

Jego spółka nie żałuje sobie na marżach. Za piwo Starodawne i Dawne z Konstancina w butelkach 0,33 l pasażer w pociągu zapłaci 9 zł (o 1 zł więcej niż za piwo Żywiec). W sklepie półlitrowa butelka trunku z podwarszawskiego browaru kosztuje ok. 4,4 zł.

W Warsie można kupić piwa zawierające do 4,5 proc. alkoholu. Na więcej nie pozwalają przepisy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj