Yahoo nie jest na sprzedaż – twierdzi współzałożyciel portalu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 października 2011, 13:58
Yahoo, jeden z najpopularniejszych i największych na świecie portali internetowych, który po zwolnieniu w zeszłym miesiącu swego dotychczasowego szefa zastanawia się nad dalszą strategią – nie jest na sprzedaż – oświadczył jego współzałożyciel Jerry Yang.

„Naszą intencją nie jest wystawianie się na sprzedaż, lecz szukanie wszystkich pozostałych opcji. Dla zarządu firmy i naszych akcjonariuszy istnieje bowiem mnóstwo możliwości dla osiągania zysków” – podkreślił Yang podczas konferencji w Hongkongu poświęconej problemom cyfryzacji w Azji, cytowany przez agencję Bloomberg.

Tego samego dnia Jack Ma, dyrektor wykonawczy AlibabA Group, największej w Chinach firmy handlu internetowego, potwierdził swoje zainteresowanie kupnem Yahoo i czeka na decyzje firmy z Kalifornii. Yahoo zdymisjonował Bartza, gdyż rozwój portalu nie dotrzymuje kroku sukcesom takich firm, jak Google i Facebook.

Z oświadczenia Yanga wynika, że od tego czasu „wiele stron” wyraziło zainteresowanie firmą. Kiedy Yang pełnił w 2008 roku funkcję dyrektora wykonawczego, Yahoo odrzuciło ofertę przejęcia portalu przez Microsoft za 47,5 mld dolarów. Obecnie wartość rynkową Yahoo szacuje się na 20 mld dolarów.

Poza Alibabą zainteresowanie przejęciem Yahoo wyraziły wielkie firmy private equity KKR & Co. i Blackstone Group.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: gazetaprawna.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj