Wierzbicki: Złe nastroje po konferencji EBC

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 grudnia 2011, 17:15
Radosław Wierzbicki
Radosław Wierzbicki/Forsal.pl
Wystąpienie Mario Draghiego skierowało rynki na południe. Inwestorzy pesymistycznie zareagowali na część jego wypowiedzi. Rynki czekają na spotkanie liderów Unii Europejskiej.

W czwartek odbyło się spotkanie Europejskiego Banku Centralnego, który zgodnie z oczekiwaniami rynków obniżył stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Pozostało to jednak bez znaczenia dla inwestorów, którzy zareagowali dopiero po konferencji prasowej z udziałem Mario Draghi, Prezesa EBC. Inwestorzy mogli usłyszeć, że polityka monetarna musi zapewnić stabilność strefy euro. EBC przeprowadzi także operacie LTRO o terminie 36 miesięcy i będzie kontynuował działania mające na celu zwiększanie płynności. Bank centralny obniży także stopę rezerw obowiązkowych do 1 proc.

Obniżka stóp procentowych nie była jednomyślna, co może sugerować, że różnice w ocenie sytuacji różnią także wewnątrz samego Banku Centralnego. EBC zaznaczył też, że obecny popyt na krótkoterminowe depozyty jest porównywalny z poziomem, który był widoczny na rynku po upadku Lehman Brothers. I to w głównej mierze mogło przyczynić się do spadków na światowych parkietach, ponieważ inwestorzy otrzymali potwierdzenie, że sytuacja makroekonomiczna jest bardzo zbliżona do tej z 2008 roku. Bez zmian pozostały za to stopy procentowe w Wielkiej Brytanii, które wynoszą 0,5 proc.
Rynek euro-dolara negatywnie zareagował na doniesienia z EBC i w godzinę jego kurs stracił ok. 85 pipsów. Kurs tej pary utworzył lokalne minimum na poziomie 1,3333 USD. O godz. 16 inwestorzy na rynku płacili za euro ok. 1,3335 USD. Inwestorzy nerwowo zareagowali także na rynku surowcowym. Cena baryłki ropy w czwartkowe popołudnie straciła prawie 2 dolary i o godz. 16 inwestorzy na rynku płacili za baryłkę ok. 108,7 USD. Umacniający się dolar przyczynił się do spadku ceny uncji złota, która straciła w godzin prawie 40 dolarów i utworzyła lokalne ekstremum na poziomie 1708,2 USD. O godz. 16 inwestorzy na rynku płacili za jedną uncję złota ok. 1716,7 USD.

W czwartek złoty stracił do euro oraz franka odpowiednio ok. 220 pipsów i 280 pipsów. O godz. 16 inwestorzy na rynku płacili za euro ok. 4,485 PLN oraz za franka ok. 3,629 PLN. Taka reakcja rynku wydaje się być naturalna, ponieważ inwestorzy na całym świecie w obawie o nieskuteczność prezentowanych rozwiązań przedstawionych przez Europejski Bank Centralny, wyprzedają waluty krajów wschodzących.

O godz. 19.30 rozpoczyna się szczyt przywódców UE. To spotkanie może mieć znaczny wpływ na notowania zarówno kursu pary euro-dolar, jak i kursów skorelowanych ze złotym. Europejskie parkiety będą już zamknięte, więc inwestorzy będą zwracać uwagę na zachowania amerykańskich indeksów. Tym niemniej, liderzy UE mają jeszcze bardziej twardy orzech do zgryzienia po konferencji prasowej EBC..

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj