Stańczak: Uspokojenie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2011, 18:07
Piątkowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie odbyły się w kontekście przecieków i spekulacji na temat finału, jakim zakończy się szczyt Unii Europejskiej. Mimo braku konkretów a raczej ledwie obietnicy działań w przyszłości sesja skończyła się zwyżkami najważniejszych indeksów, wśród których na plan pierwszy wybił się WIG20.

Średnia spółek o największej kapitalizacji zyskała 0,7 procent przy wzroście szerokiego indeksu WIG o 0,4 procent.

Z perspektywy końca sesji doskonale widać, iż o poranku dominował pesymizm związany z wczorajszą, nerwową reakcją rynku na informacje, iż Europejski Bank Centralny nie będzie skupował obligacji zadłużonych państw strefy euro. W efekcie czwartkowe spadki w Europie i przecena w USA znalazły kontynuację na dzisiejszych otwarciach i w towarzystwie innych średnich WIG20 spadł na starcie o 1,4 procent, by w kilka minut pogłębić przecenę do 1,6 procent. Jednak niskie otwarcia w Europie i odbicie na eurodolarze szybko sprowokowały popyt i jeszcze przed końcem pierwszej godziny WIG20 znalazł siłę do odrobienia strat z poranka.

Kolejne dwie godziny zostały w całości podporządkowane ocenom szczytu Unii Europejskiej oraz spekulacjom, jakie będą konsekwencje poczynionych dziś ustaleń. W skrócie rzecz ujmując nie będzie traktatowego przymusu ochrony wspólnej waluty przez ograniczenia w nadmiernym zadłużaniu się państw, ale daleko dziś do rozpadu strefy euro. Wzmocniony zostanie również fundusz pomagający uporać się z bieżącymi kłopotami dłużników, którzy popadli w niełaskę rynku. W praktyce oznacza to, iż konkrety dopiero nabiorą kształtu w dalszej przyszłości, ale dziś jakby mniej jest głosów, iż strefę euro czeka rozpad i to wystarczyło do wylania oliwy na rynki.

Po reakcjach giełd widać, że wynik szczytu został przyjęty ze spokojem, ale bez nadmiernego optymizmu. Nie ma jednak wątpliwości, iż rok 2012 będzie dla Europy trudny a problem zadłużenia nie został rozwiązany. Przez wiele kolejnych tygodni uwagę rynków będą przyciągały wyniki aukcji długu wielu krajów strefy euro a recesja w I i może II kwartale, która wydaje się oczywistością, będzie nadwyrężała zaufanie do rządów oraz Unii Europejskiej w całości. Rok 2012 nie będzie łatwy i to niezależnie od tego, czy uzgodnione dziś ustalenia wejdą w życie w skali całej strefy euro, czy też rozbiją się przez brak potwierdzenia na szczeblu poszczególnych państw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj