Kredyty hipoteczne w 2012 r.: banki pożyczą mniej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 stycznia 2012, 10:13
Domek z banknotów euro, fot. Suto Norbert Zsolt
Domek z banknotów euro, fot. Suto Norbert Zsolt /ShutterStock
Zdaniem analityków w porównaniu z ubiegłym rokiem przeciętny Polak dostanie w banku niższy kredyt hipoteczny niż w 2011 r. Mniejsza będzie wyliczana przez banki zdolność kredytowa potencjalnych kredytobiorców; w przypadku kredytu na 30 lat - o ok. 7 procent.

Od 1 stycznia br., zgodnie z rekomendacją S, banki muszą liczyć zdolność kredytową przy założeniu, że okres kredytowania jest nie dłuższy niż 25 lat. Rekomendacja przewiduje m.in. maksymalny udział raty kredytu w dochodach gospodarstwa domowego. W przypadku kredytów w złotówkach jest to 50 proc., a w przypadku kredytów denominowanych w walutach obcych - 42 proc.

Po wejściu w życie rekomendacji S, przeciętną polską rodzinę, z dochodem netto 5 tys. zł miesięcznie, stać na kredyt w wysokości 364 tys. złotych, zaciągnięty na 30 lat. Jeszcze w grudniu 2011 r. zdolność ta wynosiła przeciętnie 391 tys. zł, czyli 27 tys. zł więcej - wyliczyli analitycy Home Broker, na podstawie danych z 25 banków.

Według analityków Home Broker i Open Finance obniżenie o 7 proc. maksymalnej zdolności kredytowej, liczonej na 30 lat, może utrudnić zaciągnięcie kredytu grupie 15-20 proc. potencjalnych klientów.

>>> Czytaj też: Wielka płyta: popyt na mieszkania w blokach rośnie w czasie kryzysu

Jeśli kwotę 27 tys. zł podzielimy przez średnią cenę m kw. w dużych miastach na rynku wtórnym, to okaże się, że w Warszawie jest to równowartość 3,3 m kw. mieszkania (8261 zł za m kw. mieszkania według agencji Emmerson), we Wrocławiu to równowartość 4,5 m kw. (6091 zł za m kw.), a w Poznaniu - to 5 m kw. (5500 zł za m kw.)

Oferta mieszkań spełniająca kryterium cenowe poniżej 364 tys. zł jest różna w poszczególnych miastach. W większości miast w tej cenie dostępne są mieszkania w blokach z wielkiej pyty (89 proc. udziału w ofercie). Mniej jest nowych mieszkań deweloperskich do wykończenia (62 proc.), a najmniej - mieszkań używanych w nowym budownictwie (45 proc.).

"Wyniki analizy nie zaskakują, gdyż mieszkanie w bloku z wielkiej płyty to najtańszy sposób zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych" - powiedział PAP analityk Home Broker Bartosz Turek.

Zdaniem głównego analityka firmy doradczej Expander Pawła Majtkowskiego rekomendacja S doprowadziła do skokowego zmniejszenia zdolności kredytowej Polaków.

>>> Czytaj też: Na Rekomendacji S najmniej straciła „wielka płyta”

"Oczywiście wpływ na zdolność kredytową ma wysokość stóp procentowych. Zależnie od ich wzrostu lub spadku zdolność kredytowa Polaków może rosnąć lub spadać. Obecnie nie można wykluczyć żadnego z tych scenariuszy" - powiedział PAP Majtkowski.

Dodał, że drugim czynnikiem, który może wpłynąć na zdolność kredytową Polaków, jest stabilizacja finansowa w Europie, a raczej jej brak, gdyż z pewnością w sytuacji bankructwa banków, a nawet państw, kredyty staną się jeszcze mniej dostępne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj