Gaj: ceny rozmów komórkowych powinny w 2013 r. spaść o 20 proc.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 stycznia 2012, 12:44
Ceny rozmów telefonii komórkowej powinny w 2013 r. spaść o ok. 20 proc., stanie się tak dzięki obniżkom stawek hurtowych - oceniła w rozmowie z PAP nowa prezes UKE Magdalena Gaj.

PAP: Czy UKE pod pani kierownictwem będzie dążyć do tego, aby ceny połączeń telefonicznych i internetu były niższe?

Magdalena Gaj: W 2006 roku, gdy Anna Streżyńska objęła stanowisko szefowej UKE, rynek był zmonopolizowany, a ceny połączeń telefonicznych i internetu stosunkowo wysokie. Dzięki jej aktywności udało się to zmienić - ceny spadły o ok. 50-70 proc. W przyszłości na pewno nie nastąpi już tak znaczna obniżka cen. Będę jednak dalej obniżać stawki hurtowe telefonii komórkowej, tzw. MTR-y. Na pewno spowoduje to spadki cen telefonii komórkowej, spodziewam się, że o ok. 20 proc. w 2013 roku.

>>> Czytaj też: W Polsce jest internet za darmo! Zobacz jak go dostać

A będzie kontynuowana polityka likwidacji "białych plam" dostępu do internetu?

Oczywiście, to jeden z priorytetów działania UKE. Te działania będę inne w przypadku inwestycji prywatnych, inne w odniesieniu do publicznych. W przypadku tych ostatnich to samorządy wybudują sieci telekomunikacyjne, a zdaniem UKE będzie stworzenie zasad i cen ich udostępniania. Na takim poziomie, aby nie zaburzyły konkurencji na rynku.

W przetargach na częstotliwości, jakimi kryteriami będzie kierował się UKE?

Prawo telekomunikacyjne mówi o kryteriach: konkurencyjności oraz ceny. Przetargi będą poprzedzone konsultacjami z rynkiem, co najmniej na sześć miesięcy przed ich ogłoszeniem. Będziemy brali pod uwagę wszelkie opinie. W przypadku przetargu na częstotliwości 1800 MHz duży nacisk będzie położony na konkurencyjność, ale i cena także jest istotna. Przetarg na częstotliwości 800 MHz zostanie przeprowadzony w 2013 roku.

>>> Zobacz też: Obniżka MTR: operatorzy komórkowi stracą 1,5 mld zł, ale zyska klient

Jaką politykę zamierza prowadzić UKE wobec rynku pocztowego?

Obecnie regulacje na rynku pocztowym prawie nie istnieją, dlatego, że nie ma na nim konkurencji. Ten rynek będzie jednak uwalniany. Będę chciała stworzyć w UKE zespół specjalistów odpowiedzialnych za ten rynek - analogiczny, jak w przypadku rynku telekomunikacyjnego. Trzeba będzie przygotować modele jakości usług i kalkulacji kosztów, które będą wykorzystanie w regulacjach tego rynku, kiedy zostanie on zliberalizowany. To duże wyzwanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj