Argentyna chce znacjonalizować spółkę YPF

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 kwietnia 2012, 20:20
Prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner zapowiedziała w poniedziałek podpisanie ustawy nacjonalizującej spółkę YPF, kontrolowaną przez hiszpańskie przedsiębiorstwo Repsol. Ustawa ma przywrócić Argentynie suwerenność nad zasobami węglowodorów.

Repsol jest liderem na rynku paliw w Argentynie. Jego filia YPF (Yacimientos Petroliferos Fiscales), sprywatyzowana w latach 90., kontroluje 52 proc. argentyńskich zdolności rafineryjnych i posiada sieć 1600 stacji benzynowych.

Ustawa wysłana do Senatu przewiduje, że rząd Argentyny przejmie 51 proc. akcji YPF, a 49 proc. przypadnie prowincjom, w których prowadzi się wydobycie ropy naftowej.

"Nie będziemy nacjonalizować, będziemy odzyskiwać - mówiła Fernandez de Kirchner. Podkreśliła, że "spółka będzie nadal funkcjonować jako spółka akcyjna kierowana przez profesjonalnych dyrektorów".

"Prezydent nie ulegnie groźbom - powiedziała. - Tu się rządzi krajem, a nie handluje pietruszką". I dodała: "Wszystkie firmy tu obecne, nawet jeśli ich akcjonariat jest zagraniczny, są przedsiębiorstwami argentyńskimi".

Przeciwko temu zaprotestowali już przedstawiciele Hiszpanii, argumentując, że Argentyna ryzykuje, iż po przejęciu kontroli nad YPF zostanie "międzynarodowym pariasem".

Hiszpania "udzieli odpowiedzi, jakiej powinna" na plan wywłaszczenia YPF - oświadczyła w poniedziałek rzeczniczka hiszpańskiej partii rządzącej (PP) Maria Dolores de Cospedal.

W piątek Hiszpania ostrzegła przed "agresją" Argentyny, naruszającą "zasadę pewności prawa" i wezwała do "dialogu".

"Dialogu" domagał się na próżno w niedzielę prezes Repsol YPF Antoni Brufau. "Musimy rozmawiać, rozmawiać, nic nie narzucać, czy używać retoryki" - powiedział. - Przecież właśnie poprzez rozmawianie ludzie dochodzą do zgody".

Oskarżana o zaniedbywanie inwestycji YPF w ostatnich tygodniach straciła 16 koncesji naftowych w kilku prowincjach.

YPF dostarcza, jak się szacuje, 2,1 mld baryłek ropy, co stanowi 42 proc. rezerw Repsolu.

Po ogłoszeniu, że rząd zamierza wywłaszczyć 51 proc. udziałów w firmie, na giełdzie w Buenos Aires zawieszono handel akcjami YPF.

Zdaniem analityka Michaela Hendersona zajmującego się rynkami rozwijającymi się, argentyńskie posunięcie będzie miało dla Argentyny negatywne konsekwencje, "negatywnie wpłynie na perspektywy inwestycji długoterminowych i może stać się początkiem wycofywania z Argentyny zagranicznych operatorów w innych sektorach".

Irene Himona z Societe Generale w Londynie uważa, że "wywłaszczenie może znaczyć wszystko (...). Musimy zobaczyć więcej szczegółów, zanim określimy wpływ tego na Repsol".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj