W kwietniu br. na terenie 13 portugalskich parków krajobrazowych oraz parku narodowego Peneda-Geres pojawili się inspektorzy Krajowego Instytutu Ochrony Przyrody, którzy żądają uiszczenia opłaty od grup przemieszczających się po szlakach wyznaczonych dla zwiedzających. Urzędnicy domagają się wpłacenia kwoty także od zwyczajnych miłośników natury, których wizyta w parku nie ma celu turystycznego ani komercyjnego.

Ministerstwo turystyki w Lizbonie potwierdziło, że "od kilku tygodni zalewane jest skargami" na działalność państwowych urzędników pobierających opłaty w parkach krajobrazowych. Jego przedstawiciele wyjaśniają, że inicjatywa wprowadzenia opłat pochodziła od socjalistycznego gabinetu Jose Socratesa, który w rozporządzeniu z 2009 r. przewidział dla grup turystycznych opłatę w wysokości 200 euro.

Tymczasem przedstawiciele portugalskich organizacji turystyki górskiej wskazują, że po licznych protestach rząd Socratesa jeszcze w 2009 r. wprowadził korektę do rozporządzenia, usuwając zapis o odpłatnościach w parkach krajobrazowych.

"Państwowi inspektorzy działają wbrew prawu, wymuszając egzekucję anulowanych już przepisów. Ostrzegliśmy ministerstwo turystyki, że przyzwolenie na bezprawne pobieranie opłat doprowadzi do dużego protestu stowarzyszeń turystycznych w parku Peneda-Geres. Zamierzamy zorganizować go jeszcze w tym miesiącu" - poinformował Carlos Garcia z komitetu protestacyjnego.

Według informacji dziennika "Publico" najwięcej inspektorów pobierających opłaty działa na terenie jedynego portugalskiego parku narodowego Peneda-Geres, a także w parku krajobrazowym Serra de Aires e Candeeiros. "Państwowi urzędnicy dosyć często żądają też opłat w podlizbońskim parku Cascais-Sintra" - napisała gazeta.

Pobieranie należności za wstęp do portugalskich parków krajobrazowych przyniosło na razie niewielkie wpływy do budżetu resortu turystyki. Jak ujawniło ministerstwo, większość zatrzymanych osób odmawia zarówno uiszczenia wymaganej kwoty, jak i stawienia się przed kolegium ds. wykroczeń.