Polacy są największą grupą imigrantów w Niemczech

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 listopada 2012, 09:22
Berlin, Niemcy
Berlin, Niemcy/ShutterStock
W tym roku wzrosła imigracja do Niemiec, które otworzyły swój rynek pracy. Imigranci z Południa uciekają tu przed kryzysem. Ale najwięcej osób wciąż przyjeżdża z Polski. 

Kryzys finansowy w krajach Europy Południowej oraz otwarcie niemieckiego rynku pracy dla krajów Europy Wschodniej sprawiły, że w pierwszej połowie 2012 roku wzrosła imigracja z tych obszarów do Niemiec. Najwięcej osób pochodzi z Polski.

Przez pierwszych sześć miesięcy 2012 roku do Republiki Federalnej Niemiec przybyło 501 000 osób, czyli o 15 proc. więcej niż w pierwszym półroczu roku 2011 - poinformował Federalny Urząd Statystyczny z siedzibą w Wiesbaden.

Większość imigrantów (360 000) pochodzi z krajów Unii Europejskiej. Największy przyrost zaobserwowano wśród mieszkańców Grecji, Hiszpanii i Portugalii, jednak w liczbach bezwzględnych najwięcej przybyszów to Polacy.

Ogłoszone w czwartek najnowsze dane statystyczne wskazują na kontynuację wzrostowego trendu w imigracji do Niemiec - w 2011 roku imigracja była o 20 proc. większa niż w roku poprzednim.

We wrześniu urząd statystyczny podał, że blisko jedna piąta wszystkich mieszkańców Niemiec jest pochodzenia innego niż niemieckie. W 2011 roku liczba osób pochodzących z rodzin imigrantów wyniosła 16 mln. Najwięcej imigrantów i ich potomków mieszkających w Niemczech pochodzi z Turcji i Polski.

W Niemczech mieszka obecnie ok. 82 mln ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj