Elektrownia w Ostrołęce: Chińczycy tak, Czesi nie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 listopada 2012, 11:32
Energa, najmniejsza z państwowych grup energetycznych, podkreśla, że widzi duże zainteresowanie inwestorów budową bloku węglowego o mocy 1000 MW w Ostrołęce.

– Prowadzimy rozmowy – mówił wczoraj Roman Szyszko, wiceprezes Energi. Nie podaje jednak, z kim rozmawia. Spółka zdecydowała we wrześniu o czasowym zatrzymaniu prac przygotowawczych do budowy inwestycji wartej ponad 5,5 mld zł.

Marek Frydrych, który reprezentuje w Polsce interesy koncernów CNEEC i COVEC, powiedział DGP, że Chińczycy gotowi są do konkretnych rozmów. – Na razie nie wiadomo, jak Energa chciałaby tę inwestycję przeprowadzić – tłumaczy.

Natomiast czeski EPH, który dwa lata temu był o krok od zakupu Energi, nie jest zainteresowany budową elektrowni w Ostrołęce.

Na razie spółka poprawia wyniki. Podała, że zysk EBITDA po trzech kwartałach wyniósł blisko 1,5 mld zł (+4,5 proc.), a przychody rok do roku urosły do 8,3 mld zł (+10 proc.) – głównie za sprawą sprzedaży elektryczności odbiorcom finalnym. To oznacza, że firma podbiera klientów większej konkurencji, czyli PGE oraz Enei.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj