Przed rokiem wynik był niemal dwukrotnie wyższy, dwa lata temu prywatyzacja przyniosła 13 mld zł, a w 2010 r. – rekordowe 22 mld zł.

Na ten rok zostały zaplanowane giełdowe debiuty Energi i Polskiego Holdingu Nieruchomości. Pierwsza spółka jest trzecim graczem na naszym rynku energii pod względem liczby klientów. PHN zaś zarządza nieruchomościami wycenionymi przez DM PKO BP na ponad 2 mld zł. Te dwa debiuty mają zagwarantować ponad połowę tegorocznych przychodów.

Zdaniem Macieja Grelowskiego z Business Centre Club mogą być problemy z realizacją drugiej połowy planu. – Obok Energi i PHN prywatyzowane będą spółki, których nie udało się do tej pory sprzedać. To nie gwarantuje uzyskania zakładanych wpływów – ocenia.

Plany prywatyzacyjne na lata 2012–2013 obejmują sprzedaż 279 spółek. Resort przewiduje też sprzedaż pakietów akcji największych polskich instytucji finansowych: PZU i PKO BP oraz PGE, największego producenta energii. Decyzja o wielkości i cenie sprzedawanego pakietu ma być podejmowana tuż przed każdą transkacją. Zasada jest jedna – nawet po sprzedaży udziałów Skarbu Państwa koncerny pozostaną pod jego kontrolą.

Tegoroczne wpływy mogłyby się zwiększyć nawet dwukrotnie, gdyby MSP zdecydowało się sprywatyzować Eneę, inną firmę z branży energetycznej. – Nie planujemy na razie jej sprzedaży. Priorytetem w przypadku tej spółki jest budowa nowego bloku energetycznego w Kozienicach – zastrzega Katarzyna Kozłowska, rzecznik resortu.

MSP nie chce nawet spekulować o terminie rozpoczęcia prywatyzacji, bo teraz sprzedaje Energię.

Zdaniem Tomasza Dudy, analityka Ipopema Securities, rozpoczęcie procesu prywatyzacji Enei jest możliwe w drugiej połowie 2013 r.