Mniejszość polska na Litwie: Wilno nie chce łączyć spraw mniejszości z gospodarką

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 marca 2013, 20:43
Wilno, Litwa
Wilno, Litwa/ShutterStock
Litwa nie chce łączyć kwestii mniejszości narodowych z projektami energetycznymi i komunikacyjnymi, prowadzonymi wspólnie z Polską.

To odpowiedź litewskiego ministra spraw zagranicznych Linasa Linkevicziusa na sejmowe wystąpienie szefa polskiej dyplomacji, Radosława Sikorskiego. Powiedział on między innymi, że "rozwiązanie najbardziej palących kwestii, w tym praw mniejszości polskiej na Litwie, przyczyni się do łatwiejszej realizacji dwustronnych przedsięwzięć, w tym nowych połączeń drogowych, kolejowych oraz energetycznych". 

"Nie łączymy tych spraw, ale rozwiązujemy problemy mniejszości narodowych" - oświadczył minister Linkeviczius w wywiadzie dla agencji BNS. Szef litewskiego MSZ-tu dodał, że zakończyła pracę specjalna grupa robocza, która proponuje umożliwienie oryginalnej pisowni imion i nazwisk w alfabecie łacińskim. 

 Polacy żyjący na Litwie od lat domagają się od tamtejszych władz uznania ich prawa do oryginalnej pisowni imion i nazwisk oraz używania podwójnego nazewnictwa w miejscowościach zamieszkanych przez Polaków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj