Mucha: przykro mi, że fundusz gwarancyjny dla turystów nie powstał

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 czerwca 2013, 08:45
Joanna Mucha
Joanna Mucha/Newspix
Minister sportu i turystyki jest bardzo przykro, że jej resort nie zdążył w ciągu kilkunastu miesięcy stworzyć funduszu gwarancyjnego dla turystów, których biuro podróży zbankrutowało.

Joanna Mucha sugerowała w radiowej Jedynce, że winy za taki stan rzeczy nie ponosi jedno ministerstwo. Powiedziała, że założenia ustawy były gotowe we wrześniu ubiegłego roku.

>>> Polecamy: Bankructwa biur podróży: biura nie zabezpieczają klientów należycie

Minister Mucha obiecywała, że w tym sezonie utworzy specjalny fundusz gwarancyjny, z którego pokrywane będą koszty sprowadzenia turystów do kraju. Miały się na niego składać biura podróży, ale fundusz nie powstał. Przez rok urzędnicy nie zdążyli wprowadzić odpowiednich przepisów. W przypadku niewystarczających gwarancji upadającego biura podróży pieniądze znów będą dopłacane z państwowej kasy.

Minister sportu Joanna Mucha odniosła się do raportu Najwyższej Izby Kontroli. NIK ustaliła, że minister Mucha wydała publiczne pieniądze na koncert Madonny na Stadionie Narodowym w Warszawie niegospodarnie i niezgodnie z przeznaczeniem.
Minister Mucha zarzuty NIK nazywa "burzą w szklance wody". Dodaje jednak, że nie powinno dojść do sytuacji, w której na koncercie Madonny poniesiono tak dużą stratę. Na koncert wydano 5 milionów 800 tysięcy złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj