Katastrofa ekologiczna na Filipinach. Wyciekło pół miliona litrów ropy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 sierpnia 2013, 13:13
Zatoka El Nido na Filipinach
Zatoka El Nido na Filipinach/ShutterStock
Tysiące śniętych ryb, dziesiątki kilometrów zanieczyszczonych plaż. Tak wygląda sytuacja na Filipinach, w Zatoce Manilskiej, gdzie doszło do wycieku około pół miliona litrów ropy naftowej.

 Zanieczyszczenie sparaliżowało część przemysłu rybnego, który jest jednym z głównych filarów filipińskiej gospodarki. Z powodu wycieku tymczasowo nawet 40 tysięcy osób pozostaje bez pracy.

Rybacy skarżą się, że z powodu zatrucia wody, chorują. Spadły też znacznie ceny ryb i owoców morza, dla setek kutrów oznacza to mniejsze zarobki.

500 tysięcy litrów ropy naftowej wyciekło ze zbiornika znajdującego się na wybrzeżu. Plama ropy pokryła obszar około 300 kilometrów kwadratowych. Jednak źródła rządowe informują, że zanieczyszczenie jest o wiele poważniejsze i dotyka regionu zamieszkanego przez około 30 milionów ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj