Wojna w Syrii: ONZ może nie zgodzić się na interwencję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 sierpnia 2013, 13:18
Wojna w Syrii
Wojna w Syrii/ShutterStock
Zgoda ONZ na międzynarodową interwencję zbrojną w Syrii nie jest przesądzona. Brytyjski rząd ma jeszcze dziś przedstawić na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ projekt rezolucji w tej sprawie.

Jednak obserwatorzy spodziewają się, że zdania członków Rady będą podzielone.

Brytyjski projekt rezolucji ma uzasadniać międzynarodową interwencję zbrojną w Syrii, po domniemanym ataku chemicznym ze strony wojsk prezydenta Assada. „Sygnały jakie płyną z Waszyngtonu i Londynu wskazują, że taki ograniczony atak jest bardzo prawdopodobny”, mówi analityk BBC Jonathan Marcus.

Obserwatorzy sugerują jednak, że Rosja i Chiny mogą zablokować rezolucję w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. O ostrożność apelował wcześniej sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon. Mówił, że najpierw trzeba udowodnić, iż rząd Syrii faktycznie użył broni chemicznej. Zachodnie wojska mogą jednak zaatakować Syrię bez formalnej zgody ONZ.

>>> Czytaj też: Amerykański wywiad potwierdza: Assad użył broni chemicznej w Syrii

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon apeluje o czas dla inspektorów prowadzących śledztwo w Syrii.

Sekretarz generalny ONZ podkreślił, że atak, do jakiego doszło w zeszłym tygodniu na przedmieściach syryjskiej stolicy, to pierwsze takie zdarzenie w XXI wieku. Podkreślił jednocześnie, że teraz najważniejsze jest ustalenie, co dokładnie się stało. "Inspektorzy ONZ-u potrzebują jeszcze czasu, by zakończyć śledztwo" - powiedział Ban Ki-moon w Hadze. Przedwczoraj eksperci zgromadzili próbki krwi i gleby, rozmawiali też z ofiarami i świadkami zdarzeń. Dziś są ponownie na miejscu zdarzenia.

Wcześniej o rozwagę apelował oenzetowski wysłannik do Syrii, Lakhdar Brahimi. Powiedział, że jeśli Moskwa i Waszyngton mają dowody, to powinny je udostępnić ONZ. „Jestem rozczarowany; nie posunęliśmy się naprzód. Nie ma militarnego rozwiązania; proszę pracujmy razem, potrzebna jest tam silna wola polityczna i tych dwóch krajów i wszystkich innych”.- mówił.

Najwyższy przywódca Iranu, Ali Chamenei powiedział, że atak zbrojny na Syrię byłby katastrofą.

>>> Czytaj też: Media: Amerykanie mogą już jutro wystrzelić rakiety w stronę Syrii

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj