W tym roku WB oraz jej cztery spółki zależne po raz pierwszy w 15-letniej historii zrealizują zamówienia na ponad 200 mln zł. W zeszłym roku skonsolidowane przychody firm wyniosły 135 mln zł, przy średniej rentowności na poziomie 10 proc.

Piotr Wojciechowski, prezes WB Electronics, twierdzi, że plan uda się zrealizować dzięki dostawom do kilkunastu armii świata systemu łączności pojazdów na polu walki Fonet oraz samolotów bezzałogowych, które do oferty firmy weszły niedawno. W przyszłym tygodniu spółka dostarczy naszemu wojsku 16 takich maszyn. Prezes nie chce zdradzić wartości kontraktu, mówi tylko, że to nie pierwsza partia, którą polska armia otrzymała, i nie ostatnia. W sumie MON zamówiło bowiem 48 takich samolotów. Samoloty są zamawiane też zagraniczne armie. Wojciechowski nie zdradza jednak, o jakie wojska chodzi. Eksperci uważają plany WB za realne.

– Sytuacja w zakresie zamówień w zbrojeniówce jest lepsza niż w ostatnich latach nie tylko za granicą, lecz także w naszym kraju – potwierdza Paweł Soroka, szef Polskiego Lobby Przemysłowego.

Uważa, że firm, które zarabiają na eksporcie produktów zbrojeniowych, jest znacznie więcej. Przykładowo Polski Holding Obronny, konglomerat 40 państwowych spółek zbrojeniowych, w 2016 r. planuje przychody z eksportu na poziomie miliarda złotych – z dostaw krajowych ma zaś pochodzić 6 mld zł.

Soroka przypomina, że plany rządu będą ośmielać szefów spółek zbrojeniowych do snucia bardzo ambitnych planów także w przyszłości. Do 2022 r. na unowocześnienie polskiej armii rząd chce wydać ponad 130 mld zł. – Czas pokaże, czy cięcia zapowiadane przez ministra Rostowskiego obejmą też ten obszar. Na razie nic na to nie wskazuje – mówi Soroka.

>>> Czytaj też: Polski przemysł zbrojeniowy: koniec bratobójczej wojny?

Wojciechowski koncentruje się jednak na zagranicy. Chce, by w 2014 r. udział eksportu w przychodach grupy wyniósł 70 proc. Szef WB narzeka na Polski Holding Obronny i wciąż niewyjaśnioną sprawę przyszłej struktury państwowych firm zbrojeniowych. Ministerstwo Skarbu Państwa, Ministerstwo Gospodarki, ale też Ministerstwo Obrony Narodowej nie mogą zdecydować, czy Huta Stalowa Wola i Polski Holding Obrony mają być skonsolidowane, czy działać osobno i wzmacniać konkurencyjność tego rynku w naszym kraju. Pierwotnie decyzja w tej sprawie miała zapaść jeszcze przed wakacjami.

Wojciechowski jest za łączeniem firm, ale na zdrowych zasadach rynkowych, wspólnoty kompetencji i interesów.

– Powinno to dotyczyć każdej integracji niezależnie od właściciela, w tym firm Skarbu Państwa – mówi prezes WB Electronics.

Podaje przykład realizowanego przez WB programu bezzałogowego samolotu. Na liście zaangażowanych firm są Instytut Lotnictwa i spółki wojskowe, a brakuje spółek holdingu PHO.

– Jakie unikalne kompetencje w zakresie bezzałogowych systemów powietrznych ma ten holding? – zastanawia się Wojciechowski. PHO inaczej patrzy na sprawę. Według Marcina Idzika, wiceprezesa PHO, połączenie sił państwowych spółek gwarantuje sektorowi zbrojeniowemu utrzymanie się na powierzchni w zderzeniu z rywalami zagranicznymi.

>>> Czytaj też: Konsolidacja przemysłu obronnego: spór wokół zbrojeniówki