Ryczko: Złoty stabilny w wyczekiwaniu na wieści z USA

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 października 2013, 08:38
Konrad Ryczko, DM BOŚ
Konrad Ryczko, DM BOŚ/Forsal.pl
Czwartkowy, poranny handel na rynku złotego przynosi utrzymanie stabilizacji na poziomach z ostatnich 5-sesji.

Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,1932 PLN za euro, 3,1055 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4038 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu nieznacznie spadły – aktualnie 4,385% w przypadku papierów 10-letnich.

Ostatnie pięć sesji na rynku złotego przebieg pod znakiem konsolidacji w oczekiwaniu na rozwiązanie patu budżetowego w USA. Polska waluta pozostaje stabilna, jednak w przypadku braku osiągniecia porozumienia do 17 października układ rynkowy może zacząć premiować bardziej bezpieczne aktywa, a to byłoby niekorzystne dla złotego. Pomimo lekkiego spadku na notowaniach eurodolara po publikacji minutes z ostatniego posiedzenia FOMC, ciężko mówić o mocniejszym impulsie, który mógłby wpłynąć również na waluty CEE. Zapiski ukazały jednak, iż FED najprawdopodobniej ograniczy program QE przed końcem roku, a więc po dość zaskakującej decyzji we wrześniu inwestorzy najprawdopodobniej zmuszeni będą zdyskontować długo oczekiwany ruch ze strony FED. Pomimo oczekiwanej lekkiej korekty ostatniego umocnienia złotego, polska waluta powinna pozostawać silna do końca roku z uwagi na pozytywne perspektywy gospodarcze zarówno krajowego jak i otoczenia oraz oczekiwany wzrost inflacji.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest znaczących publikacji makroekonomicznych z kraju. Lokalni inwestorzy czekają już na jutrzejsze wskazanie za zakresu bilansu płatniczego za sierpień. W szerszym ujęciu zwrócić należy uwagę na zaplanowane popołudniowe wystąpienia przedstawicieli FED.

Z rynkowego punktu widzenia kwotowania pozostają stabilne, jednak poranny handel wskazuje, iż w ślad za rynkiem bazowym może dojść do lekkiego spadku wyceny złotego w stosunku do amerykańskiego dolara. W przypadku zestawienia z euro w dalszym ciągu oscylujemy tuż poniżej granicy 4,20 EUR/PLN, a negowanie prób dalszego umocnienia wskazuje, iż może to być aktualnie maksymalny zakres aprecjacji złotego. Również zbiorczy koszyk BOSSA PLN sugeruje, że bardziej prawdopodobna wydaje się obecnie korekta ostatniego umocnienia niż próba wyznaczenia kolejnych maksimów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj