Forsal logo

Ukraińska opozycja oskarża władze o zdradę stanu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 listopada 2013, 17:10
Ukraińska opozycja oskarża władze o zdradę stanu. Rada Ministrów wstrzymała przygotowania do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską.

 Rząd twierdzi, że decyzja nie ma charakteru politycznego, a gospodarczy.

Wicepremier Jurij Bojko tłumaczył decyzję rządu stanem ukraińskiej gospodarki, która jest związana z państwami byłego Związku Radzieckiego. Jego zdaniem, pogorszenie klimatu ekonomicznego między Kijowem a Moskwą doprowadziło do zamykania ukraińskich przedsiębiorstw. Jednocześnie zarzucił Brukseli, że Ukraina nie otrzymała sygnału z Unii Europejskiej, że straty, które zanotowała ukraińska gospodarka w ostatnich 4 miesiącach, będą kompensowane zyskami z nowych zachodnich rynków zbytu. „Groziło nam zamknięcie kilkudziesięciu przedsiębiorstw i zwolnienie kilkudziesięciu tysięcy robotników” - mówił wicepremier. 

Tymczasem w parlamencie opozycja mówi o zdradzie stanu i żąda, aby przedstawiciele władz, w tym premier i prezydent, wytłumaczyli jutro w Radzie Najwyższej swoje działania. Arsenij Jaceniuk z partii Ojczyzna Julii Tymoszenko twierdzi, że są podstawy do impeachmentu prezydenta i dymisji rządu. 

Deputowani Partii Regionów twierdzą przy tym, że decyzja rządu może zostać zmieniona jeżeli Unia Europejska pomoże finansowo Ukrainie bądź też weźmie aktywny udział w negocjacjach z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
Tymczasem, jak poinformowała unijna ambasada w Kijowie, swoją nadzwyczajną wizytę do ukraińskiej stolicy odwołał unijny komisarz do spraw rozszerzenia Stefan Fuele. Jeszcze wczoraj rozmawiał on w Kijowie z prezydentem Wiktorem Janukowyczem, który miał go zapewnić o tym, że Ukraina spełni wszystkie warunki potrzebne do podpisania umowy stowarzyszeniowej na szczycie w Wilnie. Chodziło tutaj także o rozwiązanie sprawy Julii Tymoszenko. Parlament nie przyjął jednak dzisiaj żadnej ustawy, która pozwoliłaby byłej premier na wyjazd na leczenie do Niemiec. W związku z tym zapowiedziano nadzwyczajną wizytę Stefana Fuele do Kijowa. Została ona jednak odwołana kilka godzin później, po ogłoszeniu decyzji rządu. 

>>> Czytaj też: Ukraina wstrzymuje integrację europejską. Chce poprawić stosunki z Rosją

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj