Po dobrym początku tygodnia, we wtorek nastroje na Wall Street pogorszyły się. Inwestorzy obawiają się negocjacji budżetowych, których niepowodzenie mogłoby doprowadzić do powtórki z paraliżu.

S&P 500 spadł z osiągniętego wczoraj rekordowego poziomu o 0,32 proc. i wyniósł na zamknięciu 1802,66 pkt. Nasdaq stracił 0,2 proc. i osiągnął poziom 4060,49 pkt. Dow Jones Industrial zakończył dzień z wynikiem gorszym o 0,33 proc. na wartości 15973,13 pkt.

„W obliczu możliwego porozumienia budżetowego i przyszłotygodniowego spotkania Fedu, na rynku jest nieco nerwowości” – zauważa Dan Greenhaus z BTIG w Nowym Jorku.

Zza oceanu dochodzą głosy, że coraz bliżej jest do porozumienia Demokratów i Republikanów, mimo to inwestorzy pozostają nieufni, mając w pamięci październikowy paraliż budżetowy.

Lepsze od oczekiwanych dane z amerykańskiej gospodarki przyspieszają perspektywę ograniczenia przez Fed skali comiesięcznego skupu obligacji. W czasie wczorajszego wystąpienia James Bullard z rezerwy federalnej z St. Louis powiedział, że możliwe jest obcięcie programu QE3 w trakcie najbliższego posiedzenia FOMC. Z kolei Richard Fisher z Dallas stwierdził, że luzowanie ilościowe należy ograniczyć tak szybko, jak to możliwe.

Pięć amerykańskich urzędów zatwierdziło dziś tzw. „regułę Volckera”, która ogranicza niektóre rodzaje transakcji handlowych banków. Zakazując ryzykownego handlu na własny rachunek pieniędzmi klientów, regulatorzy chcą zminimalizować ryzyko, że banki narażą na stratę chronione przez państwo pieniądze depozytariuszy.